Los połączył ścieżki Ostrowskiej i Adamczyka. Oboje są zajęci
Ilona Ostrowska i Piotr Adamczyk to aktorzy, których nikomu nie trzeba przedstawiać.
Ona zyskała największą popularność dzięki roli Lucy w serialu "Ranczo", on natomiast ma na koncie wiele charakterystycznych ról i tytułów wpisujących się w ramy najróżniejszych gatunków.
Prywatnie też układa im się raczej nieźle.
Po rozwodzie z reżyserem Jackiem Borcuchem, ojcem jej 20-letniej córki, i rozstaniu z Krzysztofem Garbaczewskim, kobieta związała się z muzykiem Patrykiem Stawińskim, z którym ma 10-letniego syna, Gustawa.
Adamczyk z kolei, który nigdy nie narzekał na brak powodzenia, od 2019 roku jest w szczęśliwym małżeństwie z Karoliną Szymczak.
Aż tu nagle drogi Ostrowskiej i Adamczyka się przecięły...
Ostrowska i Adamczyk spotkali się na planie. Takie były tego konsekwencje
Gwiazdy spotkały się na planie komedii Rafała Skalskiego, która trafiła do kin w połowie października. Ostrowska ponownie zagrała w niej rolę Basi, sfrustrowanej swoim małżeństwem kobiety, w którą od lat wciela się w spektaklu Krystyny Jandy w Teatrze Polonia.
Na scenie towarzyszy jej Mirosław Kropielnicki, którego na planie zastąpił właśnie Adamczyk. Znani aktorzy wcielili się w partnerów zmagających się ze związkową rutynią i wyraźnym spadkiem temperatury uczuć. W końcu, pod wpływem pewnego poradnika, kobieta postanawia wziąć sprawy w swoje ręce i coś zmienić w ich życiu intymnym.
Produkcja okazała się wielkim kinowym hitem. Podczas weekendu otwarcia przyciągnęła przed ekrany ponad 80 tys. widzów i stała się umerem 1 w zestawieniu najchętniej oglądanych tytułów. Łącznie obejrzało ją ponad 235 tys. osób.
A w środę spłynęły kolejne wieści.
Potwierdziły się doniesienia ws. Ostrowskiej i Adamczyka. Taka jest o nich prawda, to trwa już od tygodni
W ostatni dzień grudnia hitowa komedia trafiła na platformę VOD i, podobnie jak wcześniej w kinach, z miejsca stała się przebojem. Po pierwszym kilku dniach dostępności w ofercie streaminowej wylądowała na pierwszym miejscu w TOP10 polskiego Netfliksa i utrzymywała się na nim również w następnym tygodniu.
Teraz ekipa produkcyjna wciąż ma sporo powodów do radości. Po ponad miesiącu od premiery w sieci film nadal jest jednym z 10 najchętniej oglądanych w kraju. Obecnie zajmuje jednak już trochę dalsze, bo siódme miejsce.
Wysoka oglądalność w kinach czy w internecie nie idzie jednak w parze z przychylnymi opiniami krytyków. Przykładowo Justyna Miś z serwisu Interia Film doceniła tytuł za podejmowaną tematykę i przede wszystkim świetną grę aktorską, ale miała duże "ale" co do żartów czy ogólnego oddziaływania na odbiorcę.
"(...) Nie działa w warstwie emocjonalnej. (...) Jeśli chodzi o humor, wiadomo, to kwestia mocno subiektywna. Osobiście kilka scen faktycznie mnie rozbawiło, ale wiele innych wywołało raczej ciarki żenady" - pisała w recenzji.
Zobacz też:
Ilona Ostrowska wyznała po latach. Do dziś nie może się z tym pogodzić
Adamczyk przez lata milczał na temat romansu z Gessler. Ona za to nie gryzła się w język
Nieoczekiwanie wyszło na jaw ws. córki Englerta i Adamczyka. Taka jest o nich prawda








