Potwierdziły się doniesienia ws. Marka Kondrata. Podjął decyzję o powrocie
To jest informacja, na którą czekali wszyscy fani polskiego kina! Choć Marek Kondrat od lat konsekwentnie odmawiał powrotu przed kamerę, niemożliwe stało się możliwym. Podczas dzisiejszego spotkania prasowego nowej ekranizacji "Lalki" aktor skradł całe show. Wiemy już, dlaczego złamał swoje zasady i co wspólnego ma z tym... restauracja!
Na wydarzeniu byli obecni aktorzy wcielający się w główne role: Marcin Dorociński i Kamila Urzędowska. Pojawiły się też inne znane osoby, w tym Maria Dębska oraz Agata Kulesza. Szczególne zainteresowanie wzbudziła obecność na ściance Marka Kondrata, który od lat nie pokazywał się publicznie na takich eventach.
Marek Kondrat podjął decyzję o powrocie. Wyjaśniło się w środowe południe ws. "Lalki"
Kiedy Marek Kondrat w środowe południe wszedł do sali na konferencję prasową, zgromadzeni goście zareagowali gromkimi brawami. Aktor, znany ze swojej skromności i dystansu, uciął owacje krótkim: "Na nic jeszcze nie zasłużyłem".
Od razu padło pytanie do aktora: dlaczego podjął decyzję o powrocie do aktorstwa.
"Droga pani, musiałem pewnie te wszystkie rzeczy złożyć do kupy, ale to trwało jakiś czas. Radek nie dzwonił do mnie, tylko ja poszedłem do jego restauracji (...)" - opowiadał gwiazdor, przyznając, że producent [Radosław Drabik - przyp. red.] trafił akurat na jego moment słabości.
Marek Kondrat wraca do aktorstwa. To koniec emerytury w Hiszpanii
Aktor przyznał, że początkowo nie wyobrażał sobie powrotu do zawodu, który porzucił lata temu i wiódł spokojne życie w Hiszpanii. Jednak upór producenta i osobista historia sprawiły, że się skusił. Okazuje się, że w kultowej ekranizacji Wojciecha Hasa z lat 60. grał... ojciec Marka, Tadeusz Kondrat.
"Kiedy zwrócił się z tą ofertą, to potraktowałem ją, tak jak wiele innych, które do mnie docierały. Po prostu nie wyobrażałem siebie w tej samej roli po tylu latach. W tej samej roli, mówię o aktorstwie, czyli w tym, co robiłem przez całe swoje życie (...) Więc tak się przekomarzaliśmy, ale on jest niesłychanie uparty, to jest człowiek, który realizuje swoje namiary i w tym jest niesłychanie przekonujący. A potem zacząłem sobie uświadamiać, co się w tej propozycji klei. Dla mnie to było spotkanie z jakąś przestrzenią, począwszy od utworu, który jest dla mnie najwspanialszym utworem w polskiej literaturze - ale tu nie jestem oryginalny. Zdałem sobie sprawę, że przy pierwszej realizacji lalki Wojciecha Hasa wziął udział mój ojciec [Tadeusz Kondrat - przyp. red.], grał Szlangbauma w tej realizacji i był młodszy ode mnie - miał 60 lat. I jak się to wszystko skleiło razem to pomyślałem sobie: 'Właściwie, to nie ma argumentów przeciw'" - wyznał Marek Kondrat na konferencji prasowej.
Przypomnijmy, że główne role w wersji TVP otrzymali m.in. Marcin Dorociński (Stanisław Wokulski), Kamila Urzędowska (Izabela Łęcka), Marek Kondrat, Agata Kulesza, Andrzej Seweryn, Maria Dębska, Maja Komorowska, Cezary Żak, Mateusz Damięcki i Krystyna Janda.
Jednocześnie powstaje "Lalka" produkcji Netflixa, w której gra Tomasz Schuchardt (Stanisław Wokulski), Sandra Drzymalska (Izabela Łęcka), Jacek Braciak, czy Magdalena Cielecka.
Zobacz też:
Potwierdziły się doniesienia ws. Marka Kondrata. Zwlekano z tym do ostatniej chwili
Żona Kondrata przerwała milczenie. Nie może pogodzić się ze stratą
Żona Kondrata ogłosiła pilne wieści. Spływają gratulacje. To jednak nie były plotki








