Życie prywatne Świątek pozostaje tajemnicą. To jej świadoma decyzja
Kiedy kilka lat temu zaczęła odnosić imponujące sukcesy na prestiżowych międzynarodowych turniejach, o Idze Świątek zrobiło się naprawdę głośno. Zawodniczka zgromadziła wokół siebie pokaźne grono fanów, które kibicuje jej podczas każdego meczu.
Łatwo jest prześledzić i zweryfikować karierę tenisistki: kiedy zaczęła swoją przygodę z tą właśnie dyscypliną, kiedy i gdzie zwyciężała, ile ma obecnie tytułów na koncie i którą pozycję zajmuje w światowym rankingu. Ale jej życie prywatne wciąż pozostaje zagadką.
Wiadomo oczywiście, że córka Tomasza, byłego wioślarza i uczestnika olimpiady w 1988 roku, i Doroty, ortodontki, oraz młodsza siostra Agaty, dentystki, mieszka w Raszynie. Sportsmenka skutecznie chroni jednak swoją sferę prywatną.
O ile o osobistych sprawach jej niektórych sławnych koleżanek po fachu media na całym świecie chętnie się rozpisują, o tyle o Świątek milczą. Do opinii publicznej docierają tylko skrawki informacji...
Życie osobiste Świątek budzi ogromną ciekawość. Tenisistka nie za wiele zdradza
Iga świadomie przyjęła strategię zostawiania wszystkiego, co się da, tylko dla siebie. Tenisistka od początku wyznaczyła granice, jeśli chodzi o tematy, które można z nią poruszać.
Gdy w 2020 roku podczas sesji Q&A na Instagramie jeden z obserwujących zapytał ją wprost, czy jest singielką, odpowiedziała wymijająco, acz błyskotliwie.
"Tak, jestem zawodniczką, która gra singla, lol" - odpisała, odnosząc się oczywiście do tego, że na korcie zwykle pokazuje się w pojedynkę.
Z kolei inny kibic zaopiniował, że jest "śliczną dziewczyną" i przy okazji zapytał, czy ze względu na jej zwiększającą się popularność wzrosło też zainteresowanie nią ze strony płci przeciwnej.
"Nie wiem, niech zaczną się zgłaszać. Zobaczymy. Nie wiem, jak się mam odnieść do tego pytania, więc po prostu podziękuję za komplementy" - odpowiedziała wyraźnie zmieszana.
Świątek nie dała się złapać na trick dziennikarza. Oto jak wybrnęła
Parę lat później, w 2024 roku podczas turnieju w Rzymie, jeden z dziennikarzy znowu spróbował podjąć tę kwestię. Podszedł jednak Igę od innej strony, a mianowicie zapytał, czy utożsamia się z tytułem piosenki jej idolki, Taylor Swift.
Gwiazda popu w utworze "I Can Do It With a Broken Heart" śpiewa, że "może to [wystąpić na scenie] zrobić ze złamanym sercem", pytanie więc, czy - bez względu na osobiste problemy - tenisistka też potrafi wyjść na kort. Świątek nie dała się jednak nabrać na te podchody.
"No cóż, tylko tenis kilka razy złamał mi serce, więc czasami mogę się z tym utożsamić. Tenis potrafi złamać serce, ale potem musisz wyjść na kort i znów zagrać" - wybrnęła sprytnie.
Potwierdziło się ws. życia prywatnego Igi Świątek. W końcu sama ogłosiła, jak jest naprawdę
W końcu na innej konferencji prasowej Polka postanowiła raz na zawsze uciąć plotki o jej statusie związkowym.
"(...) Miłość jest ważna nie tylko w tenisie, ale w ogóle w życiu. Czuję jednak, że nie mam wystarczająco dużo czasu, aby się na niej skupić, więc... jestem sama" - obwieściła.
Nie ma się jednak co łudzić - kwestia ta i tak będzie powracać, zwłaszcza że w każdej chwili stan rzeczy może się przecież zmienić...
Zobacz też:
Świątek potwierdziła doniesienia ws. Abramowicz. "Wyciągnęłam lekcję"
Świątek czuje się zobowiązana wobec nowego trenera. "Nie mam wyboru"
Niespodziewanie były trener po latach wyjawił o Świątek. Oto cała prawda








