Nie cichną domysły ws. Świątek. Wszyscy doszukują się przyczyny
O Idze Świątek nieustannie jest głośno. Raszynianka przyzwyczaiła fanów do wysokiej formy i wygrywania turnieju za turniejem, tym trudniej jest więc więc im teraz pogodzić się z jej słabszymi wynikami. Ostatnio pożegnała się z French Open już po czwartej rundzie.
Światowe media prześcigają się w domysłach i analizach na temat jej aktualnej kondycji. A ta jest bardzo istotna, zwłaszcza tuż przed ważnymi turniejami, które zbliżają się wielkimi krokami.
Nieoczekiwanie głos w sprawie zawodniczki zabrał jej były trener, Piotr Sierzputowski. Nie jest tajemnicą, że duet pożegnał się w dość napiętej atmosferze. Oto jak teraz wyglądają ich relacje. Nie jest kolorowo...
Niespodziewanie były trener wyjawił o Świątek. Oto cała prawda
Za sukcesem Igi Świątek stoi oczywiście również kilkuosobowy zespół. Najbardziej znana jest chyba psycholog Daria Abramowicz, o której to relacji z tenisistką chętnie rozpisuje się rodzima prasa. Ważną rolę odgrywa też oczywiście trener.
A tych sportsmenka w ostatnich latach dość często zmieniała. Ledwie od kwietnia 25-latka współpracuje z Francisco Roigiem, byłym wieloletnim "opiekunem" Rafaela Nadala. Wcześniej po niespełna pół roku rozstała się z Wimem Fissettem, który z kolei zajął miejsce Tomasza Wiktorowskiego (grudzień 2021 - październik 2024).
Tuź przed nim Igę przez pięć lat prowadził Piotr Sierzputowski. To on doprowadził ją m.in. do pierwszego zwycięstwa w wielkoszlemowym Rolandzie Garrosie. Niestety wspólne osiągnięcia nie zaowocowały bliską i trwałą znajomością.
"Uważam, że mamy normalne relacje, ale nie jesteśmy w jakimś bliskim kontakcie" - powiedział w najnowszej rozmowie z Eurosportem.
Świątek rozstała się z nim w napiętej atmosferze. Oto jak wygląda teraz ich relacja
Trener ma nawet teorię, z czego to wynika.
"Różnica wieku, Iga ma swoje sprawy na głowie. Ja nawet nie próbuję inicjować kontaktów, bo uważam, że to by było trochę niepoważne" - wyjawił Sierzputowski o zaledwie dziewięć lat młodszej tenisistce.
Wydaje się, że gdyby Iga i Piotr dobrze się dogadywali, to kilka lat różnicy nie miałoby większego znaczenia, tak jak to ma miejsce w przypadku innych jego podopiecznych.
"Na przykład z Shelby [Rogers, Amerykanką, równolatką Sierzputowskiego - przyp. aut.] mamy rewelacyjny kontakt. Z innymi zawodnikami, z większością, z którą pracowałem, mam super relacje, jesteśmy w stałym kontakcie. Rozmawiamy o tenisie, o innych rzeczach. I to jest super" - przyznał.
Świątek zwolniła go z dnia na dzień. "Mieliśmy siebie dosyć"
Najwyraźniej ten konkretny trener był potrzebny Świątek tylko na pewnym etapie kariery.
"Zapewniłem Idze ciszę, spokój i kierunek, w którym podążała" - skwitował.
Nie jest jednak tajemnicą, że ich rozstanie było dość gwałtowne.
"Z Igą mieliśmy kilka takich ekstremalnych sytuacji, gdy mieliśmy siebie dosyć. Jedna z nich ostatecznie zakończyła naszą współpracę. Nie było to jednak wielkie zaskoczenie, bo spodziewałem się takiej decyzji. Gdy jest progres, to można (...) pracować mimo różnych wizji. Gdy pojawiają się częstsze porażki, różnica zdań okazuje się nie do przezwyciężenia" - pisał szkoleniowiec na WP Sportowych Faktach.
Zobacz też:
Iga Świątek nie traci humoru mimo porażki. "Jest coś, na co naprawdę czekam"
Gdy wszyscy mówią o Chwalińskiej, nagle przemówiła Świątek. W końcu się udało
Chwalińska zostawiła Świątek w tyle. Oto jak naprawdę wygląda ich relacja poza kortem








