Historia gwiazd dużego ekranu,Alicji Bachledy-Curuś i Colina Farrella, sama z siebie wydaje się jak z filmu. Polka i Irlandczyk spotkali się bowiem na planie produkcji "Ondine" z 2009 roku i zakochali w sobie tak jak odgrywani przez nich bohaterowie.
Bachleda-Curuś poznała Farrella na planie filmu. Aż huczało o ich romansie
Ambitna aktorka, jak wiele jej podobnych, marzyła o wielkiej karierze za oceanem. W wieku 19 lat wyjechała do Nowego Jorku, aby pobierać nauki w jednej z najsłynniejszych szkół na świecie - Lee Strasberg Theatre and Film Institute.
Gdy poznała Farrella, szybko pojawiło się między nimi uczucie. Rozwojowi ich relacji nie przeszkodził nawet fakt, że mężczyzna był wtedy związany z pisarką Emmą Forrest, z którą planował założyć rodzinę.
Ostatecznie drugiego potomka (w 2003 roku urodził się bowiem jego syn James, owoc związku z modelką Kim Bordenave) doczekał się właśnie z Alicją. Henry Tadeusz przyszedł na świat we wrześniu 2009 roku.
I choć w kolejnym roku jego rodzice się rozstali, to dzięki niemu do dzisiaj ich losy są ze sobą połączone. Niestety w toku wychowania chłopaka nie wszystko poszło tak, jak chciałaby tego Bachleda-Curuś...
Potwierdziło się ws. syna Bachledy-Curuś i Colina Farrella. Aktorka musiała zaakceptować gorzką prawdę
Znani rodzice dzielą się opieką nad Henrym. Jest to o tyle proste, że oboje mieszkają w Stanach. Niedawno świętowali nawet we troje jego urodziny.
Wydawałoby się, że dzięki kontaktowi z dwiema kulturami chłopak w mig złapie obydwa języki: zarówno angielski, jak i polski. Niestety Alicja tego nie dopilnowała...
"Mimo że zależało mi bardzo, żeby mówił głównie po polsku, język angielski przychodził mu łatwiej, słyszał go wokół, a ja z kolei chciałam się móc z nim jak najszybciej porozumieć. Poszłam na kompromis" - wyjawiła jakiś czas temu w rozmowie z "Życiem na gorąco".
Na szczęście nie odpuścił nauki całkowicie. Właściwie jedyną okazję, kiedy ma możliwość potrenować mówienie w języku mamy (czyli wyjazdy do kraju nad Wisłą), wykorzystuje najlepiej, jak tylko się da.
"Przygotowuje sobie całe wypowiedzi, jak ma jechać do dziadków, strasznie go to cieszy" - zapewniała aktorka, przywołując swoich rodziców, Lidię i Tadeusza, po którym jej syn nosi drugie imię.
Zobacz też:
Colin Farrell zabrał syna na ważne wydarzenie. Towarzyszyły im wielkie gwiazdy
Syn Bachledy-Curuś złożył uroczyste życzenia tacie. Wystarczyły trzy słowa
Kuba Wojewódzki przerwał milczenie ws. syna Bachledy-Curuś. Nie do wiary, co otwarcie wyznał








