Tomasz Kammel po rozstaniu z TVP do tej pory nie zakręcił się wokół innej telewizji. Zaczął za to prężniej rozwijać swoje social media. Ostatnio postanowił jednak szerzej o sobie przypomnieć, przyjmując zaproszenie od Żurnalisty.
W podkaście był m.in. pytany o jego rzekomy romans z Kubą Wojewódzkim. Jego słowa były bardzo wymowne.
Oczywiście rozmowa nie dotyczyła tylko jego znajomości z "królem TVN". Podkaster postanowił też wrócić m.in. do głośnej afery z 2021 roku, kiedy to podczas jednej z imprez chyba za bardzo chciał się przypodobać ówczesnemu prezesowi TVP, Jackowski Kurskiemu. Jego wyznanie o "cudzie życia" wywołały w sieci ogromną burzę.
Tomasz Kammel bez ceregieli o sytuacji z małżeństwem Kurskich. Można się było spodziewać
Kammel postanowił raz jeszcze wytłumaczyć się z całej sytuacji z Kurskimi. Jak zapewnia, z jego strony to był tylko żart, który jednak mało kto zrozumiał.
"Zapowiedź była wodą na młyn dla ludzi, a to była połowa Polski, którzy nienawidzili Jacka Kurskiego. (...) To był żart. To był nieudany w kontekście czasu i dopasowania żart" - zapewnił Kammel.
Jak następnie wyjawił, był to pomysł producenta wydarzenia, który poprosił go, by jakoś przywitał wyjątkowo Jacka Kurskiego i jego żonę, która była wówczas w dziewiątym miesiącu ciąży.
"Facet w amoku ma różne pomysły, gdy jest zakochany, prawda? Przecież jak ja ich przywitam, to to będzie akademia ku czci" - przyznał.
Teraz zapewnia, że wyciągnął cenną lekcję z całego skandalu:
"Historia to jest dla mnie taka wielka lekcja, która zawiera się w jednym zdaniu" - przyznał wprost.
Tomasz Kammel żali się na media. To zostało wycięte
Potem dodał jeszcze, że nie chodziło mu tylko o Joannę Kurską, bo ponoć na sali było więcej kobiet przy nadziei:
"Wymyśliłem sobie zapowiedź, że koncert ma taką nazwę i że to się pięknie wpisuje w święta Wielkiej Nocy, ale nie tylko, bo cud życia to ja też widzę tu na sali, a razem z nim rodzice. I wymieniłem ich nazwiska. Po czym poszły brawa, a ja dodałem, ale takich cudów życia tu na sali (bo tam było 15 kobiet w ciąży) jest więcej" - oznajmił, żaląc się na koniec że media "wycięły tę końcówkę".
"I zostało coś, co zinterpretowano jako włażenie nie powiem gdzie ówczesnemu prezesowi telewizji. A ja po prostu żartem chciałem załatwić sprawę, żeby wilk był syty i Manchester City" - podsumował całą aferę Tomek.
Zobacz też:
Wyszła cała prawda o Woźniak-Starak i Kammelu. Padły mocne słowa. "W ogóle nie zamierzam"
Tomaszewska obnażyła prawdę o Rogalskiej i Kammelu. "Niekoniecznie byli za sobą"








