Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
Jury "TzG" surowo oceniało Potocką. Lądowała na dole tabeli
Małgorzata Potocka od początku nie mogła liczyć na przychylność jurorów w "Tańcu z gwiazdami".
W pierwszym odcinku para numer 4 zaprezentowała energiczną cza-czę, w której trakcie 72-latka wykonała szpagat. Ale otrzymała za nią jedynie 24 punkty, co dało im ostatnie miejsce w tabeli (ex aequo z Piotrem Kędzierskim i Magdaleną Tarnowską).
Oglądaj "Taniec z gwiazdami" w Polsat Box Go
W drugim odcinku oceniający byli jeszcze surowsi - za jive'a duet otrzymał tylko 20 oczek. Gorsi byli tylko Natalia "Natsu" Karczmarczyk i Wojciech Kucina, którym przyznano ich 19.
Jak wiadomo, to jednak przede wszystkim widzowie decydują o dalszych losach uczestników. W rozmowie z Pomponikiem Potocka powiedziała bez ogródek, co według niej zawiniło.
Potocka niepocieszona decyzją widzów "TzG". Miała konkretny plan
Aktorka nie kryła żalu z powodu szybkiego odejścia z programu.
"Chciałabym oczywiście być dłużej, bo to fantastyczna przygoda. Ale no cóż, takie są zasady i nie trzeba się nad tym zastanawiać. Tak jest i cześć. (...) Myślałam, że dojdziemy do rodzinnego odcinka" - wyznała Potocka, która planowała zatańczyć ze swoim zięciem, mężem jej córki Weroniki, która na co dzień mieszka w Stanach.
Dla niej zamierza też zatańczyć tango, które miała zacząć ćwiczyć w kolejnym tygodniu.
Mimo wszystko pani Małgorzata docenia możliwość przeżycia tak wspaniałego okresu.
"(...) Byłam tylko zajęta sobą i (...) to jest cudowne, że taka wolność we mnie wstąpiła" - dodała.
Małgorzata Potocka odpadła z "Tańca z gwiazdami". Taki jest powód
Wreszcie pojawił się też temat niskich not od jurorów. Mieszko Masłowski twierdził, że są one zdecydowanie zbyt surowe.
"Mówili, że fajnie, że energia, że widzieli elementy jive'a, a ocenili [nas] niżej niż tydzień temu. Uważam, że Gosia dzisiaj zatańczyła bardzo dobrze. Z tych dwóch dni prób, które mieliśmy, najbardziej dała z siebie wszystko. Było lepiej niż tydzień temu według mnie, więc nie wiem, dlaczego [oceny są] aż takie niskie. To jest dopiero drugi odcinek, więc tak naprawdę uczymy się jeszcze tańczyć. Trochę nie mieliśmy szansy, żeby pokazać jakiś progres" - mówił tancerz w wypowiedzi dla Pomponika.
Według samej Potockiej oceny jury nie miały jednak tak dużego znaczenia jak fakt, że duet nie zdążył wyrobić sobie mocnej pozycji w mediach społecznościowych.
"Nie mieliśmy ze sobą internetu po prostu. (...) Nie zbudowaliśmy takiego zaplecza, bo tego się nie da zrobić w ciągu [krótkiego czasu]" - mówiła.
"Staraliśmy się, ale nasze zasięgi nie są aż tak duże jak innych uczestników" - dodał Masłowski.
"Taniec z gwiazdami" w każdą niedzielę o godz. 19:55 w Polsacie i w Polsat Box Go.
Zobacz też:
Córka Potockiej o jej udziale w "TzG". "Nie byłam pewna, czy jest na to gotowa"
Partner Potockiej miał obawy przed "TzG". Teraz ujawnił prawdę
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych








