Duże zmiany w życiu zawodowym Anny Popek. Przeszła do konkurencji
Anna Popek od początku swojej kariery była związana - choć najpierw z jej lokalnym, katowickim oddziałem - z Telewizją Polską.
W stacji pięła się po szczeblach kariery, zaczynając od przygotowywania dokumentacji, przez pracę reporterki aż do bycia prezenterką. Największą rozpoznawalność przyniosło jej prowadzenie "Pytania na śniadanie".
Na fali zmian w rządzie, a co za tym idzie i władzach telewizji publicznej, w 2023 roku gwiazda ekranu straciła pracę. Szybko znalazła jednak ponownie zatrudnienie w stacji Tomasza Sakiewicza.
Wraz z Rafałem Patyrą tworzyła w niej duet gospodarzy w formacie "Wstajemy!". Prowadziła również niedzielny magazyn "Żyj lepiej". Ale i ten rozdział w jej karierze niedawno dobiegł końca.
Orłoś bez ogródek o decyzjach Popek. Padły wymowne słowa
Kilka dni temu stało się jasne, że Popek przechodzi do konkurencyjnego kanału braci Karnowskich. Do zmiany pracy skłoniła ją ponoć nieprzyjemna atmosfera.
"Anna doszła do wniosku, że to już nie jest miejsce dla niej. Atmosfera na korytarzach była i nadal jest bardzo napięta, co jej się nie podobało. To nie był klimat, w którym chciała dalej pracować (...)" - twierdził informator Plejady.
Wieść o transferze Popek odbiła się szerokim echem w mediach. Głos w sprawie zabrał nawet jej były kolega z TVP, Maciej Orłoś, który z kolei na fali wspomnianych zmian odzyskał pracę. W 2024 roku, po ośmiu latach przerwy, wrócił do "Teleexpressu".
Dla Popek nie był jednak zbyt miły.
"Jest takie powiedzenie, nie wiem, kto jest autorem, że jeżeli nie możesz o kimś nic dobrego powiedzieć, to lepiej nic nie mówić i pomilczeć. Ja może pójdę w tę stronę i pomilczę" - skomentował zmiany w życiu zawodowym prezenterki w podcaście Kozaczka.
Kobieta nie mogła tego tak zostawić.
Popek nie mogła zignorować słów Orłosia. Błyskawicznie mu odpowiedziała. "Może dobrze, że ja też milczę"
Niedługo po upublicznieniu wypowiedzi Orłosia Popek odpowiedziała mu w krótkim wideo na swoim youtube'owym kanale o nazwie AnnaPopekPOPcast_tv. Prezenterka przywołała jego słowa i, reagując na nie, sama nie gryzła się w język.
"Naprawdę, Maćku? Naprawdę nie możesz nic dobrego o mnie powiedzieć i o naszej dawnej współpracy? Różnie bywa, pamięć ludzka jest zawodna. Ale może dobrze, że ja też milczę na temat kulis twojego rozstania z telewizją polską za czasów prezesa Kurskiego. Różnie mówiono na ten temat, prawda? Ale w związku z tym, że nie byłam podczas tych rozmów, to się nie wypowiadam. Wszystkiego dobrego. Pozdrawiam" - zwróciła się bezpośrednio do gwiazdora.
Przypomnijmy, że Orłoś ogłosił swoje odejście po 25 latach na koniec wydania "Teleexpressu" 31 sierpnia 2016 roku. Później wiele razy mówił, że to była najlepsza i przede wszystkim autonomiczna decyzja.
Po kolejnych zmianach władz zarówno kraju, jak i Telewizji Polskiej, mężczyzna powrócił na dawne stanowisko.
Zobacz też:
Maciej Orłoś rozwodził się trzy razy. Teraz przyznał wprost. "Nie byłem idealnym mężem"
Anna Popek oficjalnie ogłosiła. Z przytupem zaczyna nowy etap w życiu. Potwierdziło się
Młynarska odeszła z TVP, a Popek chętnie została. Agata komentuje cytatem








