Reklama
Reklama

Piotr Gąsowski przeżył dramat na lotnisku. Porażające szczegóły 13-godzinnej podróży

Piotr Gąsowski (59 l.) przeżył na lotnisku prawdziwy dramat i stał się żywym dowodem na to, że podróż do Stanów Zjednoczonych nie jest łatwa. Gwiazdor ma za sobą już wiele przykrych doświadczeń. W przeszłości został zatrzymany, a teraz, zaraz po wylądowaniu, nie zastał jednej ze swoich walizek. Sytuację zrelacjonował już w mediach społecznościowych.

Piotr Gąsowski o problemach w podróży

Piotr Gąsowski uwielbia podróżować. W jego mediach społecznościowych, które obserwuje ponad 113 tysięcy osób, można zaobserwować wiele ciekawych kadrów z zagranicznych wojaży. Swoje przygody gwiazda oznacza cieszącym się dużą popularnością hasztagiem #gaswpodrozy.

Tym razem Piotr udał się do Stanów Zjednoczonychgdzie w przeszłości został zatrzymany na lotnisku (a nie da się ukryć, taka sytuacja w zagranicznej podróży to niemały stres), a teraz... został powiadomiony o zaginionym bagażu.

Reklama

Piotr Gąsowski o wielogodzinnym locie i strasznych wieściach

Dramat z bagażem miał miejsce w San Francisco. To właśnie tam, po 13 godzinach lotu i kolejnych 90 minutach czekania mężczyzna usłyszał straszne wieści.

"Po półtorej godziny czekania w San Francisco przeszedłem, wszystko dobrze, ale zawsze coś musi być. Nie ma jednej z moich walizek. Jak zwykle. 13 godzin lotu, jestem jedynym z tego samolotu, który nie ma swojego bagażu" - w social mediach wyznał, że miał spory niefart.

Piotr Gąsowski "spotkał się" z fanami ze szczególnego powodu

Piotr stara się być w stałym kontakcie ze swoimi fanami. Stałe nowinki z jego życia, również te przykre, jak zagubiony bagaż, są stałym punktem jego rozmów live z obserwatorami.

Najnowszy materiał gwiazdora był szczególny. Gąsowski zorganizował spotkanie ze względu na Międzynarodowy Dzień Przyjaźni. Chciał go uczcić z wyjątkową ekipą, a ponieważ wideo wyświetliło ponad 30 tysięcy osób, to trzeba przyznać, że Piotr ma całkiem sporą grupę kumpli.

"Dziękuje moim wszystkim gościom, dziękuję Wam, drodzy Widzowie, przepraszam tych moich bliskich, których nie zauważyłem i nie dołączyłem do rozmów! Najważniejsze jednak, że byliście wszyscy ze mną i razem udało nam się uczcić Międzynarodowy Dzień Przyjaźni! Starajmy się zaprzyjaźniać, pracujmy nad utrzymaniem przyjaźni, nie wstydźmy się bliskości... Będzie nam wszystkim lepiej... Jeśli macie jakieś refleksje na ten temat, którymi chcielibyście się podzielić, piszcie! Ściskam Was przyjaźnie, ciepło i bezinteresownie! Wasz Gąs" - napisał na Instagramie.

"Panie Piotrze, to był super wieczór" - podsumowali spotkanie szczęśliwi widzowie.

Piotr Gąsowski w centrum zamieszania. Chodzi o jego syna

Choć Piotr Gąsowski nie współpracuje już z programem "Twoja Twarz Brzmi Znajomo", pałeczkę przejął jego syn. Poinformowano, że młody "Gąs" wystąpi w programie, którego kolejna edycja pojawi się już jesienią w Polsacie.

Piotr już jasno poinformował, by nie wierzyć w plotki, że Kuba jest tam po znajomości.

"Cześć Moi Drodzy! Już wiecie, że mój syn Kuba będzie uczestnikiem mojego ukochanego programu 'Twoja Twarz Brzmi Znajomo'. Oprócz miłych reakcji pojawiają się też, co nie jest dla mnie zaskoczeniem, różne plotki i pomówienia... Radzę nie czytać tych bzdur! Nie ma w nich ani jednego słowa prawdy a przede wszystkim ... życzliwości" - zaczął swój wpis Piotr.

W kolejnej części komunikatu podkreślił, że jest dumny ze swojej pociechy. Nie możecie doczekać się, by zobaczyć, jak Kuba poradzi sobie w znanym show?

Czytaj też:

Syn Gąsowskiego żegna byłego partnera matki

Hanna Śleszyńska w żałobie po byłym partnerze. Nie do wiary, kto ją wspiera

Piotr Gąsowski miał lecieć z córką na wakacje do Egiptu. Na lotnisku przeżyli koszmar. Polały się łzy

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Piotr Gąsowski
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Polecamy