Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
Od lat plotkuje się o jej udziale w "Tańcu z gwiazdami". W końcu Kwaśniewska zareagowała. Dosadniej się nie dało
Choć od zakończenia sprawowania urzędu przez jej męża minęło ponad 20 lat, Jolanta Kwaśniewska wciąż figuruje w świadomości rodaków.
Po dekadzie bycia pierwszą damą kobieta kontynuowała swoją publiczną działalność, chociażby prowadząc w telewizji programy poświęcone modzie i budowaniu własnego stylu. Pod koniec 2024 głośnym echem odbiła się też premiera poświęconej jej książki.
Oglądaj "Taniec z gwiazdami" w Polsat Box Go
Nic dziwnego, że dla wielu zaangażowanie wciąż aktywnie udzielającej się byłej prezydentowej do "Tańca z gwiazdami" to wizja atrakcyjna i ekscytująca. Plotki przekonujące, że tym razem może się ona ziścić, powracają w mediach regularnie.
Po raz kolejny zapytana o to Kwaśniewska powiedziała wprost, jak wygląda sytuacja. Dosadniej się nie dało.
Aż huczy od plotek o Kwaśniewskiej w "TzG", a tu taka heca. Jest inaczej, niż ludzie myśleli
Mówiło się, że produkcja kontaktowała się z byłą pierwszą damą przez kilka ostatnich lat, proponując jej udział w show. Rzeczywistość jest jednak zupełnie inna.
"Nie, nie, nie. To w ogóle nie jest prawda. Ja sobie lubię tupać w domu, ale (...) nigdy w życiu nikt się do... nie, nigdy w życiu to nie... ale przez ostatnie lata (...) czytam, że ktoś proponuje mi występ w 'Tańcu z gwiazdami', a tak nie jest" - zaskoczyła wyznaniem w rozmowie ze Światem Gwiazd.
Ale nawet gdyby taka oferta się pojawiła, niespełna 70-latka i tak ma na nią gotową odpowiedź.
"Obiecuję panu i państwu: w 'Tańcu z gwiazdami' nie wystąpię" - powiedziała twardo.
Sądząc po tym, jak często kwestia ta powraca w mediach, podobna deklaracja na niewiele się zda...
Tylko w zeszłym roku doniesienia na temat Kwaśniewskiej i uwielbianego show Polsatu powracały co najmniej dwukrotnie: przed wiosenną i jesienną edycją. Jeszcze na początku marca była prezydentowa mówiła wprost, jak wyglądają kulisy.
"Faktycznie, proponowano mi, wiele lat temu, zaraz po prezydenturze Olka, ale uśmiałam się ogromnie, bo plan był taki że najpierw wystąpiła Ola [w parze z Rafałem Maserakiem zajęła drugie miejsce - przyp. aut.], a teraz kolej na panią prezydentową"- mówiła wtedy w rozmowie z "Super Expressem".
Ponoć kilkanaście miesięcy temu nawet Tomasz Wygoda dzwonił do niej z pytaniem, czy spekulacje na temat toczących się rozmów to prawda.
"Odpowiedziałam: 'Nie obawiaj się, nie dzwonili, nie pytali'. Ja mam wrażenie, że to jest takie podgrzewanie emocji, ale mówię: 'Nie'" - obstawała przy swoim Kwaśniewska.
Plotki o Kwaśniewskiej przybrały na sile. Wszystko dzięki... Szapołowskiej
A mimo to w czerwcu znowu temat wrócił i to - wydawałoby się - w o wiele bardziej konkretnej niż dotychczas formie.
"Udział Grażyny Szapołowskiej ją trochę oswoił i wyzbył z różnych lęków. Zobaczyła, że kobieta dojrzała w jej wieku może prezentować się z klasą i wdziękiem. Bo ona nie chciałaby kusych kreacji, jakie zazwyczaj mają kobiety w tym programie. Jak już to widziałaby się w długich sukniach i tańcach do powolnych numerów" - twierdziło wtedy anonimowe źródło Pudelka.
Na doniesieniach się jednak skończyło.
Jedyne, co jest pewne, to że dosłownie za kilka dni wystartuje nowa, 18. edycja "TzG", w której 12 par powalczy o nagrody pieniężne i Kryształową Kulę. Start już w niedzielę, 1 marca o godz. 19:55 w Polsacie.
Zobacz też:
Niespodziewany zwrot ws. Nawrockiej i Kwaśniewskiej. Prawda wyszła na jaw
Wieści ws. Kwaśniewskiej to nie były plotki. Ludzie w końcu potwierdzili doniesienia
Doniesienia ws. Kwaśniewskiej potwierdziły się po latach. Szczerze wyznała: "Byłam nieszczęśliwa"
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych








