Afera wokół "Nigdy w życiu!". Agnieszka Żulewska tak wygląda na planie
Po aferze wokół kontynuacji filmu "Nigdy w życiu!" na wzrost popularności mogła liczyć nie tylko była Tosia, czyli Joanna Jabłczyńska, ale też sama produkcja.
Teraz, gdy media obiegły zdjęcia z planu, ludzie szczegółowo przyglądają się zwłaszcza Agnieszce Żulewskiej, która zastąpiła znaną aktorkę i wcieli się w rolę córki Judyty (w tej roli Danuta Stenka).
Odbiorcy nadal mają nadzieje na udaną ekranizację. Wierzą, że Żulewska spełni oczekiwania nawet najwierniejszej widowni, która bardzo czekała na powrót dawnej Tosi.

Joanna Jabłczyńska wymownie o Agnieszce Żulewskiej w ekranizacji książki Grocholi
Przypomnijmy, że Joanna Jabłczyńska nie obwiniała Żulewskiej za sytuację z castingiem oraz licznymi nieporozumieniami na linii aktorka-produkcja.
"Chciałabym uniknąć porównywania jednej Tośki z drugą. (...) Jestem ogromną fanką Agnieszki Żulewskiej i to jest ważne, a co więcej mam na to dowód. Ja w prywatnych rozmowach o Agnieszce Żulewskiej mówiłam, że jest arcyzdolną i niedocenianą młodą aktorką. Jestem jej fanką. Nawet teledysk Jamala, w którym grała wiele lat temu puszczałam sobie wielokrotnie" - mówiła była Tosia w podcaście "Lustra".
Co więcej, Jabłczyńska wyjawiła, że bardzo kibicuje Żulewskiej.
"Mówię wyłącznie o tym, jak całość wyglądała od strony produkcyjnej. A samą Agnieszkę bardzo cenię [...]. To nic personalnego przeciwko Agnieszce. To produkcja postawiła nas obie w takiej, a nie innej sytuacji, a ja mam prawo powiedzieć, co o tym myślę" - tłumaczyła się.

Czytaj też:
Jabłczyńska publicznie przeprasza Żulewską. "Gdybym przegrała z nią w normalnym castingu..."








