Norbi, a właściwie Norbert Dudziuk zyskał popularność jako wokalista. Jego największy hit pod koniec lat 90. nucili niemal wszyscy. Równocześnie z prowadzeniem kariery wokalnej artysta rozwijał się jako prezenter radiowy i telewizyjny. W końcu po latach Norbi podjął się współpracy z TVP, gdzie sprawdzał się jako prowadzący programów rozrywkowych.
Wszyscy odradzali Norbiemu podjęcie współpracy z TVP. On postawił jednak na swoim
Norbi ostatnio w programie "Portret" postanowił w końcu opowiedzieć trochę o czasach, kiedy był jedną z głównych gwiazd TVP. W 2018 roku artysta dostał do poprowadzenia program "Jaka to melodia?". Od 2019 do 2024 roku był z kolei gospodarzem "Koła fortuny".
Nikt nie wiał wtedy wątpliwości co do tego, że Norbi jest jednym z ulubieńców prezesa stacji. Jacek Kurski bardzo pozytywnie się wówczas o nim wypowiadał.
We wspomnianej rozmowie Norbi przyznał, że początkowo wiele osób odradzało mu podjęcia współpracy z Telewizją Polską. On jednak za namową żony zdecydował się na ten krok.
"Najpierw powiedziałem 'nie, może nie'. A moja żona mówi: 'Jak to nie, przecież to jest show-biznes'. Masa ludzi mówiła mi 'nie rób tego, człowieku, nie idź, to jest fatalny błąd!'. Na całe szczęście, posłuchałem siebie" - przyznał wokalista.
Norbi wspomina współpracę z TVP za czasów Kurskiego. Nie ma sobie nic do zarzucenia
Powiązania Norbiego z TVP wielokrotnie były szeroko komentowane w mediach, a artysta przez długi czas był oceniany przez pryzmat miejsca swojego zatrudnienia. Nigdy nie przejmował się jednak komentarzami na swój temat.
"To był jeden z najlepszych okresów w moim życiu. [...] Nie żałuję ani sekundy, ani momentu i cieszę się, że nie posłuchałem tych ludzi" - wyznał Norbi, po czym dodał, że najlepiej wspomina czas pracy na planie "Koła fortuny" i spotkań z Izą Krzan.
Prezenter przyznał także, że moment zakończenia współpracy z TVP nie był dla niego aż tak trudny, jak mogłoby się wydawać. Norbi cały czas pracuje i nie musi martwić się o pieniądze. Zresztą jeszcze za czasów pracy w telewizji więcej zarabiał, grając koncerty.
"Kasa była niezła, ale lepsza była na koncertach" - wyznał.
Norbi potwierdził także, że jego współpraca z TVP za czasów Jacka Kurskiego na dłuższą metę nie odbiła się na jego wizerunku oraz popularności.
Zobacz też:
Norbi przez lata mierzył się z poważnym problemem. W końcu żona postawiła ultimatum
Norbi poznał miłość życia, gdy miał 43 lata. Mówi wprost: "Jesteśmy po przejściach"
Gorzkie wieści dla Kurskiego. Właśnie potwierdziły się doniesienia ws. Kurdej-Szatan. To koniec








