Norbi, a właściwie Norbert Dudziuk, to wokalista, który zadebiutował w 1997 roku. Pierwszy wydany utwór "Kobiety są gorące" szybko stał się wielkim - i według wielu osób - jego jedynym hitem.
Mimo niedużego dorobku artystycznego Norbi przez lata cieszył się ogromnym zainteresowaniem fanów. Spełniał się nie tylko jako piosenkarz, ale także prowadzący programów rozrywkowych, w tym "Koła fortuny" oraz "Jaka to melodia?".
Kariera medialna sprawiła, że dorobił się też całkiem sporego majątku. Niestety pieniądze się go nie trzymały...
Norbi nie mógł dłużej milczeć. W końcu opowiedział o tym, jak przez lata trwonił pieniądze
W najnowszej rozmowie z "Wysokimi Obcasami" Norbi postanowił opowiedzieć trochę więcej o problemie, z którym mierzył się przez 17 lat. Artysta zdaje sobie sprawę z tego, jak trudno było mu wyjść na prostą, po tym jak przyzwyczaił się do chodzenia do miejsc, w których przegrywał pieniądze.
"Przez ten czas świetnie się w nim bawiłem. Trochę gorzej było, jak przegrywałem. Ale zaraz dochodziłem do wniosku: 'I co z tego? Zarobię na koncertach, odbiję się'" - powiedział szczerze wokalista.
Norbi przyznał, że wplątał się w błędne koło, z którego trudno mu było się wydostać. Przez pewien czas jego życie wyglądało tak, że koncertował i zarabiał pieniądze, potem oddawał pożyczone kwoty, a następnie znowu trwonił swój majątek. Suma, którą Norbi stracił jednego dnia, przyprawia o zawrót głowy.
"150 tysięcy złotych. Tyle potrafiłem stracić jednego dnia. Powiedzmy, przegrywałem na początku 5 tysięcy. 'Wciąż możesz tyle samo wygrać' - powtarzałem sobie i nie przestawałem obstawiać [...]. Kolejna próba i bogaciłem się o 8 tysięcy" - wspominał.
Mało kto wiedział o problemach Norbiego. Potraf doskonale się kamuflować
Norbiemu przez prawie dwie dekady doskonale udawało się ukrywać swój problem. Artysta nie żył wystawnie, ale nigdy nie było po nim widać, że trwoni majątek i musi pożyczać pieniądze od znajomych.
Norbi cały czas koncertował i pracował w mediach. Tylko najbliżsi zdawali sobie sprawę z tego, z jakimi problemami się mierzy.
"Zresztą, ludziom z zewnątrz bardzo trudno rozszyfrować [...]. Samochód był? Był. Mieszkanie miałem? Miałem. Wakacje w ekskluzywnych miejscach? Oczywiście. Ciuchy z Ameryki? Pewnie. Grał chłopak na koncertach? Grał. To gdzie tu miejsce na nieszczęście?" - opowiadał.
Żona Norbiego postawiła warunek. Tak zakończyły się jego problemy
Przełomowym momentem w życiu Norbiego okazały się słowa żony, która w końcu nie wytrzymała i postawiła mu warunek. Kazała artyście wybierać miedzy sobą, a nawykiem, do którego przyzwyczaił się przez lata.
Ultimatum od ukochanej oraz praca ze specjalistą sprawiły, że Norbiemu udało się pokonać problemy. Dziś były prowadzący "Jaka to melodia?" żyje spokojnie i już nie musi martwić się o to, że coś skłoni go do powrotu do złych nawyków.
Zobacz też:
Zaskakujący zwrot akcji ws. Norbiego. Były gospodarz "Koła fortuny" zapowiada wielki powrót
Norbi szczęście miał odnaleźć u boku trzeciej żony. Po latach wyszło na jaw, o co się z nią kłóci
Zgrany i lubiany duet przypomniał o sobie. Krzan i Norbi znowu razem








