Maryla Rodowicz śpiewa od pięciu dekad
Maryla Rodowicz jest niekwestionowaną królową polskiej estrady. Zadebiutowała już w latach 60. ubiegłego wieku. Najpierw została zauważona na festiwalu piosenki studenckiej, a potem odniosła sukces na VII Festiwalu w Opolu w 1969 r. z piosenką "Mówiły mu". Jej hity od pięciu dekad bawią kolejne pokolenia słuchaczy. Wszyscy doskonale znają "Małgośkę", Remedium", "Ale to już było", "Kolorowe jarmarki" czy "Niech żyje bal".
Najnowsza trasa koncertowa Maryli Rodowicz
Maryla Rodowicz obecnie koncertuje w ramach swojej letniej trasy "Niech żyje bal".
Niektóre ze wspomnianych piosenek Maryla Rodowicz zaśpiewała na wczorajszym koncercie w Operze Leśnej w Sopocie. Publiczność nie mogła usiedzieć, wszyscy tańczyli do rytmów granych przez zespół artystki.
Rodowicz dała koncert w Sopocie. Musiała interweniować ochrona
W pewnym momencie Maryla zaprosiła fanów na scenę. To nie był dobry ruch, bo każdy chciał choć na chwilę stanąć obok gwiazdy. Chętnych było tak wielu, że ochrona musiała zawrócić dużą część z nich z powrotem na miejsca.
Znalazło się jednak paru szczęśliwców, którzy mieli okazję zaśpiewać dwa utwory wraz z Marylą i jej trzyosobowym chórkiem na sopockiej scenie.
Kiedy ze sceny rozbrzmiały dźwięki hitu "Niech żyje bal" - cała Opera Leśna wtórowała razem z Marylą. Na bis artystka zaśpiewała "Tango na głos, orkiestrę i jeszcze jeden głos".
Z relacji fanów, które licznie są zamieszczane w mediach społecznościowych wynika, że koncert Maryli Rodowicz z trasy "Niech żyje bal" przyciąga publiczność w różnym wieku. Zarówno starsi, jak i młodzi ludzie równie dobrze bawią się do hitów artystki.
Zobacz też:
Wpadka Rodowicz na koncercie. Wszystko uwieczniły kamery, długo jej tego nie zapomną
Jeżowska wyszła na scenę i afera gotowa. Projektant Rodowicz nie gryzie się w język
Oburzona Rodowicz nie wytrzymała. Odniosła się do krytyki pod swoim adresem








