Trwa trzeci sezon "Królowej przerwania". Wszyscy mówią o zachowaniu Karoliny Pajączkowskiej
Trzeci sezon "Królowej przetrwania" przynosi widzom sporo emocji. Od początku wiele mówi się o Karolinie Pajączkowskiej, która nie zyskała zbyt dużej sympatii pozostałych uczestniczek.
W jednym z poprzednich odcinków na planie programu pojawił się Dariusz Pachut. Mężczyzna miał przygotować uczestniczki do jednego z zadań. Jego obecność zrobiła ogromne wrażenie na Karolinie Pajączkowskiej, która dość nieudolnie próbowała zainteresować go swoją osobą.
W ostatnim odcinku Dariusz ponownie pojawił się na planie, tym razem w roli osoby asystującej uczestniczkom przy docelowym zadaniu. To skłoniło Karolinę Pajączkowską do kolejnych wyznań na temat swojego życia uczuciowego.
"Jestem bardzo wrażliwa na męskie wdzięki, zwłaszcza kiedy mężczyzna jest wyższy ode mnie. To się dość rzadko zdarza. Opalenizna, niski głos" - mówiła.
Dziennikarka przyznała, że choć jest zadowolona z tego, jak wygląda jej życie, to do pełni szczęścia brakuje jej mężczyzny, z którym mogłaby dzielić codzienność.
"Ja uwielbiam wiosnę i taki stan zakochania. Mam wspaniałego syna, pracę, która daje mi spełnienie. I to jest ten jeden element, którego brakuje, czyli ta druga połowa. Mój ideał to jest właśnie ktoś taki naprawdę kompletny facet. Dojrzały, ale też z nutką szaleństwa" - wyjawiła.
Pajączkowka wspomina swoją przeszłość
Karolina Pajączkowska zdecydowała się także opowiedzieć na wizji trudną historię ze swojego życia. Dziennikarka była szczęśliwie zakochana, jednak jej bajkę przerwała wiadomość, którą ponoć otrzymała od koleżanki. Ta wyznała, że zakochała się w narzeczonym Karoliny.
"Pamiętam ten moment, kiedy zadzwoniła do mnie koleżanka i powiedziała: 'Wiesz, zakochałam się'. Po czym dodała: 'W twoim narzeczonym'" - wyjawiła Pajączkowska.
Karolina ma za sobą trudne przejścia, które wyraźnie wpłynęły na jej osobowość. Nietrafione relacje sprawiły również, że wielokrotnie czuła się niedoceniana.
"Cieszę się, że do tego doszło przed ślubem, a nie po. Jego strata. Dziś, gdy patrzę na ten związek i kilka poprzednich, myślę sobie, że dla wielu facetów byłam po prostu trofeum. Patrzyli na mnie jak na takie fajne światełko, przy którym można się ogrzać" - podsumowała.
Zobacz też:
Ilona Felicjańska przyznała, co sądzi o "Królowej przetrwania". "Z przerażeniem oglądam"
Sceny w "Królowej przetrwania". Nagle wparował były Dody, Jarosińską zamurowało
Niespodziewany zwrot akcji w "Królowej przetrwania". Uczestniczki wróciły do rywalizacji








