Maria Winiarska i Wiktor Zborowski prawie się rozwiedli
Maria Winiarska i Wiktor Zborowski pobrali się w 1976 roku. 17 kwietnia świętowali 50. rocznicę ślubu, którą zorganizowała im jedna z ich córek - Zofia Zborowska, oraz jej mąż - Andrzej Wrona. Niedawno okazało się, że to właśnie obserwowanie małżeńskich relacji Zosi i Andrzeja sprawiło, że Maria doszła do gorzkich wniosków, którymi podzieliła się w podcaście "Glamour".
"Jak popatrzyłam na związek Zośki, to mało do rozwodu nie doszło między mną a mężem. Czasami, jak patrzę na Zośkę, jak ona żyje [....], to mi żal, że straciłam tyle lat. Wkurzałam się na siebie, że tyle lat dałam się robić w trąbę, ale nie zmieni się mnie teraz w wieku 74 lat. Tak samo Wiktora" - mówiła ze smutkiem Winiarska, odnosząc się do równego podziału obowiązków w domu.
Maria chciała wprowadzić pewne zmiany w ich relacji, jednak Wiktor okazał się na to niezbyt chętny - i wtedy z kolei on zaczął mówić o rozwodzie.
Po 50 latach Winiarska i Zborowski zagrali zakochaną parę
Wiktor potrafi jednak mówić z czułością o żonie. W rozmowie z "Przyjaciółką" mówi wprost, że Maria "uczyniła i wciąż czyni jego życie piękniejszym". Oboje też przyznają w wywiadach, że potrafią się godzić po nawet najbardziej burzliwych różnicach zdań. A ostatnio zdecydowali się na krok, jakiego nie zrobili przez ponad 50 lat związku - zagrali razem w filmie. Miał premierę w lutym 2026 roku.
W 2. części filmowego hitu "Dalej, jazda" Winiarska zagrała Danusię, w której zakochuje się Antoni Kryska - postać, w jaką od pierwszej części wciela się Zborowski. Na pomysł, by małżonkowie zagrali dopiero poznającą się, zauroczoną sobą parę, wpadł reżyser - Mariusz Kuczewski. W "Super Expressie" opowiedział o pewnych obawach aktorki.
"Odezwałem się do Wiktora najpierw, zapytałem, co on o tym sądzi? W pierwszej chwili go chyba zatkało, ale po chwili powiedział, że super, ale zadzwoń do Marysi. [...] Jak przeczytała scenariusz, to powiedziała, że bardzo chętnie mimo tego, że chyba to jest dosyć duże wyzwanie - tworząc ze sobą tyle czasu relację, a jednak budować na ekranie coś, co jest dopiero zalążkiem tej miłości" - opowiadał filmowiec.
Maria Winiarska o pracy z mężem w "Dalej, jazda 2"
Reżyser "Dalej, jazda 2" wspominał, że sam słyszał, jak Maria ekscytowała się jedną z pikantnych scen, jaką przyjdzie jej odegrać z mężem. Aktorka miała nadzieję, że przypomną sobie, "jak było fajnie 50 lat temu" - i miała rację. W nowej rozmowie z magazynem "Rewia" Winiarska wróciła wspomnieniami do początkowych obaw.
"W tym roku obchodziliśmy 50-lecie ślubu. Znamy się więc jak łyse konie. Wahałam się, bo przypuszczałam, że mąż będzie się denerwował, jak zobaczy, że ja się czymś denerwuję i tak będziemy przejmować się sobą nawzajem. Wiktor jednak konsekwentnie mnie namawiał, że w sumie to zagram siebie, bo przecież gadam bez przerwy" - wyjaśniła z ironią.
Maria potwierdza, że największym wyzwaniem było właśnie granie zakochanych. Po pięćdziesięciu latach razem oboje musieli spojrzeć na siebie innym wzrokiem i przypomnieć motyle, jakie czuli na początku związku.
"Nie jest źle, ale nie ma już takiej fascynacji, jak wtedy, kiedy się poznaliśmy. Przyznam, że ten film ponownie zbliżył nas do siebie. Odżyły dawne uczucia. Przypomnieliśmy sobie, jak miło jest się do siebie przytulić" - stwierdza teraz aktorka.
Trzeba przyznać, że zagranie zakochanej pary to z pewnością jeden z najbardziej kreatywnych sposobów na utrzymanie iskry w związku.
Zobacz też:
To dlatego Winiarska i Zborowski są razem od 50 lat. Prawda wyszła na jaw
Winiarska prawie rozwiodła się ze Zborowskim. Teraz żałuje jednego
Są razem 50 lat, a tu takie doniesienia. Potwierdziło się ws. Zborowskiego i Winiarskiej








