Doda i Woźniak-Starak razem podczas 63. Krajowego Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu
Doda i Agnieszka Woźniak-Starak pojawiły się na jednej scenie. Podczas 63. Krajowego Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu nie doszło jednak do oczekiwanej wymiany zdań. Panie minęły się bez słowa.
Zdaniem wielu gwiazdy bardzo profesjonalnie podeszły do swoich obowiązków.
Doda i Agnieszka Woźniak-Starak minęły się na scenie
Doda swoim występem rozpoczęła koncert "Debiuty".
"Dziękuję pięknie Opole kochane" - zakończyła po wykonaniu hitu "Czas nas uczy pogody".
Wtedy głos zabrała gospodarz wydarzenia, Woźniak-Starak:
"Dobry wieczór Opole. Czy czują państwo szybsze bicie serc? Moje na pewno wali, bo już po raz 63. rozpoczynamy największe święto polskiej muzyki. Muszę przyznać Artur, że ja tutaj stoję z prawdziwym wzruszeniem i cieszę się, że mogłam tu wrócić" - mówiła do swojego scenicznego partnera, Artura Orzecha.
"To było piękne wykonanie" - stwierdziła nawet dziennikarka.
Agnieszka Woźniak-Starak krótko o konflikcie z Dodą
Choć niektórzy mogliby pomyśleć, że Agnieszka Woźniak-Starak musiała bardzo się natrudzić, by wypowiedzieć takie słowa, w rozmowie z mediami rozwiała wątpliwości. Uważa, że dawne emocje są dawno za nią.
"Doda otwierała koncert, a my wychodziliśmy po Dodzie i dziękowaliśmy Dodzie za występ" - zdradziła w rozmowie z "Faktem".
Kontynuowała wątek, tłumacząc swoje podejście.
"Już te emocje minęły dawno" - stwierdziła.
"Ja zawsze powtarzam, że dla mnie to, co się wydarzyło, było jakieś dwa życia temu. 'Czas nas uczy pogody' - jak śpiewała Doda. I te złe emocje z czasem mijają" - zaznaczyła.
Nie tylko Woźniak-Starak. Dariusz Pachut krótko o konflikcie z Dodą
Agnieszka Woźniak-Starak zdaje się nie pamiętać dawnych konfliktów, podobnie jest z byłym partnerem Dody, Dariuszem Pachutem. Podróżnik niedawno wyznał, że starał się pogodzić z Dorotą, ale z powodu zachowania wokalistki nie udało się doprowadzić spraw do szczęśliwego finału. Dziś się tym nie przejmuje.
"Unikam tego tematu z każdej strony. Ja to już w ogóle jestem daleko, dwa lata minęły praktycznie. Ktoś sobie mówi coś z boku. Szczerze mówiąc olewam to. Nie wnikam. (...) to temat, który schowałem za sobą. Toczę nowe, wspaniałe życie" - powiedział w rozmowie z Jastrząb Post.
Czytaj też:
Pełnomocnicy Dariusza Pachuta odpowiedzieli Dodzie. Zapowiedziano kolejne kroki
Pachut zadebiutował na ściance, choć latami tego unikał. Wszystko przez nieporozumienie








