Adam Małysz w połowie czerwca oficjalnie zakończył swoja kadencję na stanowisku prezesa PZN.
"Życzę nowemu zarządowi wszystkiego dobrego, nowemu prezesowi, żeby to wszystko szło w dobrą stronę i żeby pamiętali jedno, że sport jest najważniejszy. Dziękuję Wam bardzo i wszystkiego dobrego" - przekazał Adam.
Dość szybko skoczek, ku uciesze żony, postanowił wykorzystać więcej wolnego czasu, który właśnie uzyskał, ruszając na wyczekany urlop.
Po niespełna dwóch tygodniach od wyjazdu Małyszów w końcu dowiedzieliśmy się, gdzie się wybrali. Padło na Chorwację. Adam potwierdził to za siebie i żonę w jednym wpisie.
"Kibicujemy Chorwacji prosto z Chorwacji. Ostatnie mecze może nie były najlepsze, ale wierzymy, że teraz przyjdzie przełom" - przekazał Adam.
Ledwo Adam Małysz potwierdził, że to koniec, a tu takie doniesienia. Zanosiło się od dawna
Małyszowie zaczęli bowiem zamieszczać wspólne zdjęcia, na których pozowali na tle morza, pływali łódką i cieszyli się pięknymi zachodami słońca.
W czwartkowy wieczór Adam zamieścił niespodziewanie nowy wpis. Tym razem skoczek postanowił opowiedzieć ludziom, jak teraz wygląda jego życie "na bezrobociu". Po tak intensywnym czasie w życiu zawodowym zanosiło się od dawna, że taki dłuższy wypoczynek będzie niemal koniecznością.
"Po wyborach ruszyłem do jednego ze swoich ulubionych miejsc na ziemi - Chorwacji Trochę mnie tu ostatnio było mniej, ale muszę przyznać, że już dawno tak nie odpocząłem. I nie chodzi tylko o zmianę otoczenia, ale też o chwilę spokoju od telefonów, mediów i codziennego pędu" - przekazał Adam.
Zobacz też:
Małysz nie wraca na fotel prezesa, ale bez zarobku nie zostanie. Od 8 lat ma niemałą emeryturę
A jednak. Adam Małysz potwierdził fatalne wieści. Oficjalnie rezygnuje
Takie naprawdę są powody końca kariery Małysza. Wyszło na jaw po 15 latach









