Niespokojne życie Daniela Martyniuka. Wszystko relacjonuje w sieci
W przeszłości Daniel Martyniuk niejednokrotnie wzbudzał kontrowersje swoimi wypowiedziami i zachowaniem. Media szeroko rozpisywały się o jego hotelowych awanturach, publicznym wyzywaniu znanego ojca czy "aferze samolotowej".
Po krótkich okresach wyciszenia aspirujący wokalista zazwyczaj znowu dawał się ponieść emocjom w mediach społecznościowych, w których regularnie się udziela.
Na InstaStories 35-latka ciekawostki muzyczne mieszają się zwykle z chaotycznymi i wulgarnymi wywodami pod adresem jego znajomych i rodziny czy znalezionymi w internecie nagraniami oraz zdjęciami obcych kobiet.
Ale teraz wygląda na to, że w życiu żonatego "młodego Martyniuka" rzeczywiście pojawił się nowy obiekt uczuć.
Nagły zwrot ws. żonatego Daniela Martyniuka. Pokazał się z tajemniczą kobietą, to nowa ukochana?
Kilka dni temu Daniel poinformował o swojej podróży do Amsterdamu. Jego profil na Instagramie szybko zapełnił się klimatycznymi zdjęciami z pogrążonych w mroku ulic miasta czy widokami z okna hotelu, w którym się zatrzymał.
Właśnie wyszło na jaw, że mężczyzna nie jest tam sam. Syn Zenona Martyniuka udostępnił na swoim Stories wpis niejakiej Wiktorii, która opublikowała jego zdjęcie z auta.
Skąpany w półmroku i z kapturem na głowie Daniel trzyma na nim na kolanach bukiet kwiatów i wielkiego pluszowego misia. Czyżby był to prezent dla nowej ukochanej?
Tajemnicza towarzyszka w żaden sposób tego nie skomentowała. Oznaczyła jedynie konto Daniela i dodała do niego wymowną emotikonę - czerwone serduszko.
Nawet jeśli tych dwoje coś łączy, to najwidoczniej nie są jeszcze gotowi na to, by ogłaszać to światu. Wpis bowiem szybko zniknął z profilu Martyniuka, jego towarzyszka natomiast ustawiła swój profil na prywatny - zapewne po to, aby nikt z ciekawskich jej nie niepokoił.
W samym środku afery Martyniuk nagle zwrócił się do Faustyny. Nie do wiary, co powiedział
Na rzecz hipotezy, że w sercu żonatego Daniela faktycznie zamieszkała inna, działa też nagranie z końca stycznia. Rozemocjonowany i prawdopodobnie niebędący do końca w pełni świadom Martyniuk zdobył się wówczas na zastanawiające wyznanie, otwiera się w nowym oknie.
"Patrzcie, kto to by pomyślał. Cały świat się skończył. Przepraszam cię, Faustyna. Ja chyba ją kocham. Przepraszam cię, to chyba wszystko już musi się skończyć, kocham ją" - mówił.
Można było to odebrać jako akt skruchy po tym, jak Daniel opublikował prywatne, zawstydzające zdjęcia partnerki. Teraz okazuje się, że mógł być to jednak komunikat o chęci zakończenia drugiego małżeństwa z uwagi na nowy związek...
Zobacz też:
Kuba Wojewódzki znów szydzi z Daniela Martyniuka. I to, w jaki sposób, otwiera się w nowym oknie








