Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Mateusz Damięcki o trzech najważniejszych kobietach swojego życia!

Mateusz Damięcki (35 l.) niedawno został nagrodzony Gwiazdą Dobroczynności. Nagrodę zadedykował wyjątkowym kobietom, które odgrywają w jego życiu znaczącą rolę.

Pomaganie innym to przywilej i obowiązek znanych osób. Wie o tym doskonale Mateusz Damięcki, który na co dzień udziela się w fundacji Przemek Dzieciom. Jak? Odwiedza chore maluchy w szpitalach, a czasem nawet w domach. Aktor bierze też udział w różnych akcjach charytatywnych. Publikuje w internecie materiały o potrzebujących.

Reklama

Za swoją działalność został właśnienagrodzony Gwiazdą Dobroczynności. - To niezwykłe, że dostałem nagrodę za coś, co sprawia mi przyjemność - mówi aktor. - Pomaganie jest naszym obowiązkiem, ale i przywilejem. Ci, którzy nie pomagają, nie wiedzą, co tracą.

Nagrodę zadedykował swojej mamie Joannie Damięckiej (60 l.), której dziękował za miłość i poświęcenie, oraz Paulinie Andrzejewskiej (32 l.), narzeczonej, dzięki której od 5 lat, jak sam mówi, jest najszczęśliwszym człowiekiem na świecie. - Bez nich nie miałoby to sensu. Dziękuję, że pomagacie mi pomagać - powiedział po odebraniu statuetki.

"Rewia" zapytała aktora, w jaki sposób dwie najważniejsze kobiety w jego życiu pomagają mu na co dzień. - Dedykowałem tę nagrodę mamie nie za to, że jest moim najlepszym agentem, ale przede wszystkim za to, że mnie wychowała na dobrego człowieka, a to w dzisiejszych czasach naprawdę wiele znaczy. Zawsze pokazywała mi, że oprócz nas samych i naszych potrzeb są jeszcze inni ludzie, którym wiedzie się gorzej, chorzy, cierpiący. Dzisiaj ludzie skupiają się na sobie, żeby mieć jak najwięcej albo żeby przeżyć, i zapominają, że trzeba dzieci uczulać na niedolę innych osób - opowiada aktor.

Z Pauliną Andrzejewską związał się krótko po pierwszym, trwającym niespełna 8 miesięcy, małżeństwie z Patrycją Krogulską (33 l.). Obecnie stara się o unieważnienie tego małżeństwa, zaś Paulina wspiera go ze wszystkich sił. - Ona zawsze jest gdzieś z tyłu, bo nie chce wychodzić przed szereg. Ale pomaga mi na każdym kroku - podkreśla aktor.

Jest jeszcze jedna kobieta ważna w życiu Mateusza. To jego siostra Matylda (31 l.), z którą jest bardzo zżyty. Ona z kolei ratuje bezdomne koty. - To wspaniała osoba, której los ludzi i zwierząt nie jest obcy. Mimo że jest ode mnie kilka lat młodsza, w wielu sprawach była dla mnie przewodniczką i nauczycielką - dodaje Mateusz.

***

Zobacz więcej materiałów z życia gwiazd:

Rewia

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Mateusz Damięcki

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje