Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Maryla Rodowicz ujawnia kulisy rozpadu małżeństwa! To straszne, co mąż napisał jej w mailu!

Maryla Rodowicz (71 l.) udała się do jednej z kolorowych gazet, by w "szczerym" wywiadzie kolejny raz opowiedzieć o końcu swojego małżeństwa...

Ponad rok temu mediami wstrząsnęła informacja o kryzysie w małżeństwie Maryli Rodowicz. 

Reklama

Tabloidy donosiły, że mąż gwiazdy miał już wszystkiego dość i wyprowadził się z domu. Diwa początkowo nie chciała niczego komentować, ale z każdym kolejnym wywiadem rozgadywała się na ten temat coraz bardziej.

Teraz, gdy rozwód jest już nieunikniony, Rodowicz postanowiła wyjawić wszystko ze szczegółami.

W najnowszej "Gali" ukazał się wywiad z 71-letnią gwiazdą, z którego możemy dowiedzieć się, że odejście męża była dla niej tak ogromnym szokiem, że wpadła w histerię. Rodowicz wyjawiła też, w jakim sposób mąż poinformował ją o tym, że odchodzi. 

"Pewnego dnia usłyszałam: 'Przeczytaj e-mail'. Otworzyłam więc laptop, a tam w skrzynce pocztowej wiadomość: 'Kupiłem mieszkanie, chcę się wyprowadzić'. To był szok, bo jeżeli kupił mieszkanie, to znaczy, że przygotowywał się do tego od dłuższego czasu! Tego się nie spodziewałam" – opowiada w gazecie. 

Marylę zabolało też, gdy mąż oznajmił, że była z nim dla pieniędzy! 

"Jak mógł powiedzieć, że związałam się z nim tylko z powodu wygodnego życia? To było bardzo przykre. Bardzo go kochałam, dbałam o dom, urodziłam mu syna, byliśmy razem od 1985 roku. Trzydzieści lat to połowa życia. Zarzucił mi, że nie dbam o siebie, że nie chodzę na siłownię. To że wylewałam siódme poty na kortach tenisowych się nie liczyło.(...) Wszystkie wspólne wyjścia były odwoływane. Czułam, że stoi za tym inna kobieta. Damska intuicja" - żali się.

Maryla nie ukrywa, że do dzisiaj nie pogodziła się z odejściem męża. 

"Uważam, że byłam dobrą żoną, a zostałam sama. Zostawił mnie mąż, który był ze mną 30 lat. I tego się nie spodziewałam. To było najgorsze, dostałam jak obuchem w głowę" - dodaje gorzko.

Dowiedz się więcej na temat: rodowicz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje