Marina Łuczenko-Szczęsna o stworzeniu piosenki na Mundial 2022
Piosenkarka Marina, którą wszyscy kojarzą z tego, że jest żoną Wojciecha Szczęsnego - bramkarza reprezentacji polski, postanowiła zagrzać Polaków do walki o trofea podczas Mundialu 2022. Z myślą o drużynie męża stworzyła wyjątkowy utwór "This Is The Moment". Zaprezentowała go w dniu oficjalnego otwarcia mistrzostw świata.
Mundialowa piosenka Mariny podbiła serca słuchaczy, lecz okazuje się, że wokalistka nie stworzyła jej sama. W procesie twórczym towarzyszył jej ukochany mąż, który wymyślał tekst piosenki, otwiera się w nowym oknie.
To wyszło bardzo spontanicznie, raz już napisał tekst do piosenki na moją poprzednią płytę. (...) Stworzyliśmy tekst, ale brakowało nam refrenu, a że Wojtek świetnie mówi po angielsku, to zadzwoniłam do niego i zapytałam, czy dałby radę coś wymyślić. Wcześniej było już "this is the moment", a po 15 min wysłał mi gotowy refren
Żona polskiego piłkarza nie ukrywa, że Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej są dla pary ważnym wydarzeniem nieprzerwanie od 10 lat. Tegoroczne mecze, które odbędą się w Katarze, są jednak najistotniejsze z dotychczasowych. A to dlatego, że mogą być ostatnimi dla Wojciecha Szczęsnego.
"Ile pracy trzeba włożyć przez całe życie, żeby w takim wydarzeniu wziąć udział. To też dla mnie wielkie emocje, w związku z tym, że to mogą być ostatnie mistrzostwa dla mojego męża. Już takiej kadry nie będzie. Postanowiłam zrobić coś, w czym czuję się dobra i mocna, napisałam piosenkę mundialową, zagrzewającą naszych kibiców do wspierania kadry i żeby piłkarze wiedzieli, że mają nasze wsparcie" — podkreśliła.
Marina o życiu u boku piłkarza. Nie zawsze jest pięknie?
Wojciech Szczęsny, jako jeden z reprezentantów Polski, musi dużo czasu poświęcać na treningi i mecze. Bywa tak, że z rodziną widzi się zaledwie dwa razy w tygodniu, pochłonięty zobowiązaniami zawodowymi. To sprawia, że Marina musi sama zajmować się domem i opiekować się małym synkiem.
Wokalistka przywykła już do tego, że często jest sama, a bywa tak, że nie wie nawet, co w czasie rozłąki zajmuje jej męża, ponieważ nie zna się na piłce. I vice versa.
"Ja się nie znam za bardzo na tym, co on robi, a on się nie zna na tym, co robię ja. Nie ma rywalizacji, w domu jest spokojnie. Wspieramy się, ale częściej jestem sama niż jesteśmy razem. Ludzie pewnie o tym nie wiedzą, że Wojtek przed każdym meczem idzie do hotelu, a że ma dwa mecze w tygodniu, to widzimy się rzadko. Sama opiekuję się Liamkiem, przez cztery lata byłam uwiązana w domu" — przyznała z żalem wokalistka.
Jak ujawniła przed kamerami, miała zamiar wybrać się na tegoroczny Mundial w Katarze, natomiast musi odłożyć swoje plany, ponieważ Liam zachorował i wyjedzie z kraju dopiero, gdy malec poczuje się lepiej. Czy z jej wsparciem Polacy zagraliby lepiej w 1. meczu?
Zobacz też:
Marina Łuczenko-Szczęsna pokazała "gniazdeczko" pod Warszawą. "Sweet home"
Wojciech Szczęsny zaliczył kuriozalną wpadkę. Nie wiedział o włączonym mikrofonie










