O kolejnych skandalach wywoływanych przez Daniela Martyniuka głośno jest w Polsce od lat. Ostatnie miesiące przyniosły kolejne afery, a na nocne nagrania syna Zenka i Danuty coraz trudniej się patrzy.
Z Danielem Martyniukiem jest bardzo źle
Niestety, rodzice po wielu próbach pomocy, w końcu załamali ręce. Danuta w "Fakcie" żaliła się, że Daniel nawet nie chce słyszeć o jakimś ośrodku.
"Już wcześniej załatwiłam mu dwa ośrodki. Jeden pod Warszawą, drugi na Mazurach. Nawet do jednego wpłaciłam zaliczkę 6 tys., ale nie pojechał i pieniądze przepadły. Nie spróbował" - opowiadała.
Po kolejnych nocnych nagraniach, na których Daniel wyzywał ojca i opowiadał niestworzone brednie na temat matki, sytuacja ostatnimi czasy nieco się uspokoiła.
Skruszony Martyniuk nawet przeprosił "wszystkich Polaków" i przyznał wprost, że jest z nim źle.
"Chciałbym przeprosić wszystkich ludzi z całej Polski za te wszystkie słowa, które mówiłem. Coś mi się stało z głową, nie wiem. Naprawdę jest ze mną źle. Przepraszam wszystkich, prezydenta, wszystkich" - mówił na nagraniu.
Niestety, nie wiadomo czy za słowami poszły też czyny. Na razie jednak faktycznie o kolejnych ekscesach Daniela nie słychać.
Ostatnio "Fakt" postanowił dowiedzieć się czego w tej sprawie. Zenek i Danka jednak nie chcą niczego komentować. Za to wyjątek zrobił Marcin Miller, który dobrze zna się z ojcem Daniela.
Marcin Miller przekazał wieści z pierwszej ręki ws. Martyniuków. Daje Danielowi dwa lata
Gwiazdor zaczął jednak od tego, że jest mu najbardziej w tym wszystkim żal przede wszystkim dobrotliwego Zenka.
"Zenkowi współczuję jak najbardziej. Daniel to chyba jest dorosłym mężczyzną. Podejrzewam, że nie wie, co robi, a potem dopiero rano się dowiaduje, co zrobił i potem jest mu może głupio" - powiedział w rozmowie z "Faktem".
Potem wyjawił, że Daniel pisał do niego, proponując mu współpracę!
"On nawet napisał do mnie kiedyś. On tak z szacunkiem do mnie: 'Panie Marcinie, czy nagralibyśmy duet?'" - ujawnił.
Miller oznajmił jednak, że Daniel musi się poprawić, by cokolwiek z tego wyszło. Daje mu dwa lata:
"Danielu, jeżeli usłyszę o tobie, że się poprawiłeś i nie będzie żadnych ekscesów z tobą, to serio nagramy. (...) Danielu, jeżeli przez dwa lata będzie o tobie cisza i będziesz naprawdę szanował rodziców i szanował swoją rodzinę: nagrywamy numer" - ogłosił publicznie Miller.
Myślicie, że Daniel wytrwa i dojdzie do nagrania duetu?
Zobacz też:
Zenek Martyniuk w końcu nie wytrzymał. W emocjach podzielił się osobistym żalem
Narożna zabrała głos ws. afery u Martyniuków. Odbyła długą rozmowę z Zenkiem. Teraz apeluje o jedno
Martyniukowie czekają na to cały rok. "Raz lepiej, raz gorzej"








