Mało kto wiedział o przeszłości Rafała Szatana
Rafał Szatan od lat kojarzony jest przede wszystkim z występami scenicznymi. Okazuje się jednak, że w jego życiu od zawsze bardzo ważną rolę odgrywał także sport. Nic więc dziwnego, że gwiazdor z zainteresowaniem obserwuje sukcesy swojego syna Henryka, który już teraz może pochwalić się niemałą kolekcją medali.
Podczas rozmowy z "Vivą!" syn Barbary Kurdej-Szatan i Rafała Szatana z dumą prezentował w rodzinnym domu kolejne trofea zdobyte m.in. na pływalni i podczas zawodów narciarskich. W pewnym momencie dziennikarz magazynu zapytała Rafała, czy sportowe predyspozycje syn odziedziczył właśnie po nim.
"Ja bardzo lubię pływać, bardzo lubię w ogóle sporty, więc mam nadzieję, że Heniu też będzie lubił sporty jako już i dzieciak, i starszy mężczyzna" - odpowiedział Szatan.
Rafał Szatan mógł pójść zupełnie inną drogą
Chwilę później wyszło na jaw, że sam Rafał Szatan w młodości był poważnie związany ze sportem. Po ukończeniu szkoły podstawowej miał nawet możliwość kontynuowania nauki w szkole sportowej.
"Jak miałem wybór albo szkoła artystyczna, albo druga szkoła po podstawówce, to była to szkoła sportowa. Bo też brałem udział w różnych zawodach i akurat wygrywałem jakieś takie lekkoatletyczne zawody" - wspominał.
Ostatecznie jego życie potoczyło się jednak w zupełnie innym kierunku. Jak zdradził, duży wpływ na tę decyzję miała jego wychowawczyni, która była przekonana, że powinien rozwijać talent muzyczny.
"Moja wychowawczyni w podstawówce powiedziała trenerom ze szkoły sportowej, że ja już mam wybraną ścieżkę swojej kariery i będzie to szkoła muzyczna. I że do szkoły sportowej nie pójdę. Pani Ania, moja wychowawczyni w podstawówce, zdecydowała, jaka będzie moja droga" - wyznał.
Czytaj też:
Mało kto wiedział, co przeszedł Rafał Szatan. Dziś z żoną opowiadają o tym bez cienia wątpliwości
Kurdej-Szatan od dawna nie wspominała o teściowej, a tu nagle takie słowa. Koniec spekulacji
Kurdej-Szatan z mężem wiedzieli, że popełnili błąd. Jedną decyzję później wszystko stało się jasne








