Małgorzata Potocka zachwyciła widzów "Tańca z gwiazdami"
Małgorzata Potocka ma za sobą intensywne tygodnie. Aktorka włożyła wiele pracy w przygotowania do 18. edycji "Tańca z gwiazdami", w której była najstarszą uczestniczką. Na parkiecie pokazała się z bardzo dobrej strony, zyskując sympatię widzów nie tylko tanecznymi występami, lecz także poczuciem humoru i świetną kondycją.
Niestety Potocka nie miała okazji zaprezentować wszystkich swoich umiejętności, ponieważ pożegnała się z programem jako pierwsza.
Występ w "Tańcu z gwiazdami" sprawił, że o Małgorzacie Potockiej ponownie zrobiło się głośno. Teraz coraz większe zainteresowanie budzi nie tylko jej kariera, lecz także życie prywatne aktorki.
Małgorzata Potocka spotkała się z tajemniczym mężczyzną. Trzymali się za ręce
Małgorzata Potocka została ostatnio przyłapana na spacerze po sopockim molo. Nie była jednak sama. Towarzyszył jej pewien przystojny, wysoki mężczyzna oraz pies rasy husky.
"Para zatrzymała się na kawę w urokliwym Dworku Sierakowskich, a w drodze na dworzec gwiazda wstąpiła jeszcze po zakupy w lokalnym garmażu, by zaopatrzyć się w prowiant na podróż. Małgorzata trzymała przyjaciela za rękę" - relacjonuje "Fakt".
Według relacji fotoreporterów obojga nie opuszczał dobry humor. Rozmawiali, śmiali się i żywo gestykulowali. Gdy aktorka zauważyła, że są obserwowani, uśmiechnęła się i pomachała w stronę aparatu.
Małgorzata Potocka zdradziła, z kim spacerowała po Sopocie. Mężczyzna nie jest osobą anonimową
Szybko okazało się, że tajemniczy towarzysz Małgorzaty Potockiej to jej wieloletni przyjaciel i trener fitness Andrzej Gołębiowski. Aktorka postanowiła rozwiać wszelkie wątpliwości i wprost opowiedziała o ich relacji.
"To jest mój trener fitnessu. Od wielu, wielu lat, sławny trener Andrzej Gołębiowski. To jest taki przyjaciel, od nie wiem ilu już lat" - wyznała w rozmowie z "Faktem".
Potocka przyznała, że bardzo ceni sobie aktywne formy spędzania czasu. Spotkanie z wieloletnim przyjacielem było dla niej okazją do odpoczynku i regeneracji przed intensywnym weekendem. Jak zaznaczyła, nawet mało wiosenna aura nie była w stanie popsuć jej nastroju.
"Sopot bez turystów jest bajecznie piękny. [...] Taka regeneracja u boku trenera i jego 'obłędnego' psa to idealny reset" - podsumowała.
Zobacz też:
Potocka głośno powiedziała o problemie. To dotyczy też Rodowicz








