Agata Młynarska z hukiem odeszła z TVP
Agata Młynarska przez lata swojej kariery była związana z różnymi mediami. Najwięcej emocji wzbudziła jednak jej współpraca z Telewizją Polską oraz głośne odejście ze stacji, o którym mówiło się jeszcze długo po fakcie.
Dziennikarka ogłosiła decyzję o zakończeniu współpracy na wizji, podczas jednego z odcinków programu "Świat się kręci". Jej słowa jasno pokazały, że nie akceptuje zmian, jakie zaszły w jej zawodowym otoczeniu.
"W takich sytuacjach zawsze zadawałam sobie pytanie: co dalej? Jaką pójść drogą? Zawsze z pomocą przychodziły mi słowa piosenki mojego taty: 'Bo chociaż jest niejeden szlak, po którym trudno iść, lecz idąc tak, nie musisz brnąć w pochlebstwa dym i karku giąć przed byle kim'" - powiedziała wtedy.
Wypowiedź oczywiście odbiła się szerokim echem i była komentowana jeszcze przez wiele miesięcy. Teraz temat ponownie wrócił na języki za sprawą wywiadu, którego dziennikarka udzieliła.
Agata Młynarska odsłoniła kulisy odejścia z TVP. Wiedziała, co się święci
Agata Młynarska o kulisach swojego odejścia z TVP postanowiła opowiedzieć po latach w podcaście "Galaktyka Plotek". Dziennikarka otwarcie przyznała, że zdążyła przyzwyczaić się o tego, że branża medialna szybko się zmienia, a każdy chce realizować swoje własne cele.
"Ja przez swoje życie w telewizji publicznej przeszłam przez wizje kilkunastu prezesów, nie skłamię. I bardzo dobrze widać było, kiedy czyjś interes [...] brał górę nad rozsądkiem wolności słowa, czy też wolności, nawet tworzenia" - powiedziała.
Po objęciu stanowiska prezesa TVP przez Jacka Kurskiego, Agata Młynarska szybko zdecydowała się odejść ze stacji. Jak przyznała, przeczuwała, że dalsza praca dla telewizji publicznej mogłaby negatywnie wpłynąć na jej wizerunek zawodowy.
"Przyszedł nowy prezes, wszystko było jasne, a byłoby moją naiwnością, gdybym ja tego nie dostrzegła. Dlatego odeszłam jako pierwsza, cytując słowa piosenki taty" - skomentowała.
Agata Młynarska próbowała dogadać się z Jackiem Kurskim. By ratować twarz, musiała odejść
Agata Młynarska we wspomnianej rozmowie przyznała, że tylko osoby z jej bliskiego otoczenia wiedziały o planach odejścia z TVP. Dziennikarka ufała niewielu osobom i czuła, że ma coraz mniej do powiedzenia w kwestiach związanych z programem "Świat się kręci".
"Rozmowy, które się toczyły w tym programie, już z tym przydzielonym nam redaktorem, pokazywały, że nic już nie możemy zrobić" - stwierdziła.
Młynarska zwróciła się ze swoimi uwagami do Jacka Kurskiego. Nie podobało się jej jednak to, jak została potraktowana.
"Powiedział, że nas przyjmie, że z nami porozmawia, kazał nam czekać na wizytę i na rozmowę, nie wiem, trzy, cztery godziny" - wyjawiła.
Agata Młynarska bardzo żałowała, że musi zostawić ukochany format, który tworzyła od samego początku. Wiedziała jednak, że inaczej postąpić nie może.
"To był tak cudowny program, on był tak lubiany przez ludzi, a twarz ma się jedną, że nie wolno takich rzeczy sprzedać i przehandlować" - skwitowała.
Zobacz też:
Młynarska wyjawiła kulisy zakupu domu w Hiszpanii. "Cena nie była wcale taka wysoka"
Prawda o tantiemach po Młynarskim wyszła niespodziewanie. Agata nagle ujawniła
Gorzkie wieści dla Kurskiego. Właśnie potwierdziły się doniesienia ws. Kurdej-Szatan. To koniec








