W "M jak miłość" Lipowska ma gromadkę wnucząt. W życiu prywatnym - dwoje
Teresa Lipowska zdobyła popularność jako głowa rodu Mostowiaków w "M jak miłość". Jej Barbara jest mamą czworga dzieci i babcią dla kilkanaściorga wnucząt i prawnucząt.
Prywatnie aktorka ma jednego syna, Marcina, który z kolei jest ojcem dwóch pociech: Szymona i Ewy. Gwiazda chętnie pokazałaby się publicznie ze swoimi ulubieńcami, ale ich rodzice są temu przeciwni.
"Jestem babcią, która, niestety, niewiele się opiekuje swoimi wnukami, ponieważ mam jeszcze bardzo dużo życia zawodowego, ale w miarę możliwości jak tylko mogę, to się z nimi spotykam" - mówiłała kilka lat temu agencji Newseria Lifestyle.
W najnowszym wywiadzie wyjawiła, jak układają się jej relacje z najmłodszymi członkami rodziny. O tym ludzie nie wiedzieli.
Lipowska rzadko mówi o swoich wnukach. W końcu wydało się, jakie mają relacje
W dniu swojego święta 88-letnia Lipowska życzy sobie tylko zdrowia. Na wsparcie bliskich nie ma bowiem co narzekać.
"[Wnuki - przyp. aut.] pamiętają o babci nie tylko w Dniu Babci. Gdy starszy wnuk organizuje sobie wycieczkę, na przykład ostatnio do Portugalii, mówię mu: 'Przywieź mi kamyczek z morza' albo 'Przywieź mi ładną muszelkę'. On pamięta. Oprócz kremu czy batonika dostanę muszelkę albo kamyczek. Wszystkie te specjalne prezenciki trzymam na szafce. Są dowodami, że wnuk o mnie pomyślał. Bo ogromnie ważne jest to myślenie wnuków o nas, babciach i dziadkach, i nas - babć i dziadków - o wnukach" - wyznała w najnowszym wywiadzie z Plejadą.
Aktorka ma bliski kontakt z wnuczętami - regularnie się widują i dużo rozmawiają.
"Jestem przeszczęśliwa, że wnuk, 22-letni chłopak, przychodzi, rozsiada się na kanapie i potrafi przez dwie godziny ze mną rozmawiać, opowiadać o różnych swoich sprawach. Nawet o tych, których nie rozumiem. Gdy mówi o technicznych rzeczach, o których nie mam pojęcia, kiwam głową, ale słucham" - zdradziła.
Teresa Lipowska nagle wyznała ws. wnuka. Nie do wiary, co mu powiedziała
I to powinno działać w obie strony. Według gwiazdy telewizji bliscy nam seniorzy też zasługują na wysłuchanie.
"Babcie czy dziadkowie to na ogół już starsi ludzie, którzy będą z nami krótko. Warto ich uszanować, nawet jeśli prawią morały. Wnuk słyszy ode mnie: 'Zrobisz, jak uważasz, ale ja uważam, że...'. Nie zawsze, ale bardzo często korzysta z tych moich rad" - przyznała.
Do pełni szczęścia w relacjach dziadkowie-wnuki brakuje tylko jednego.
"Zrozumieć wnuki i żeby one nas rozumiały - choć w ten jeden dzień w roku" - skwitowała.
Zobacz też:
Fitkau-Perepeczko skakała z radości przed spotkaniem. Lipowska studzi emocje
Teresa Lipowska podjęła decyzję w sprawie "M jak miłość". Fani mogli się tego spodziewać
Teresa Lipowska po latach wyznała prawdę o sobie. "Miałam do wyboru płacz lub pracę"








