Dwa miesiące temu Agnieszka Fitkau-Perepeczko mało nie skakała z radości na myśl, że znowu zagra Simonę w jubileuszowym odcinku "M jak miłość".
Fitkau-Perepeczko przez lata tęskniła za Simoną
Agnieszka Fitkau-Perepeczko od la dzieliła się swoim wewnętrznym przekonaniem, że wątek Simony został zakończony tylko dlatego, że widzowie za bardzo ją polubili.
Scenarzystka "M jak miłość" ma na ten temat zupełnie inną opinię. Jak uważa Ilona Łepkowska, w pewnym momencie doszło do tego, że za dużo spraw kręciło się wokół Simony, a warsztat aktorski Fitkau-Perepeczko tego nie udźwignął. Poza tym, jak dała do zrozumienia scenarzystka, za bardzo się wtrącała. Wyjaśniła to w "Fakcie":
"Jej wątek był za bardzo rozbudowany. Okazało się, że ponad możliwości aktorskie pani Agnieszki. Pani Agnieszka miała przekonanie, że może wpływać na swój wątek, że może wpływać na to, że będzie on rozbudowywany, sugerować rozwiązania. To było bardzo złe. Dlatego z niej zrezygnowano".
Fitkau-Perepeczko cieszyła się na spotkanie z Lipowską
Po tym, gdy w połowie listopada Fitkau-Prepeczko dowiedziała się, że wraca na jeden odcinek, przede wszystkim ucieszyła się z perspektywy spotkania z serialową Barbarą. Jak tłumaczyła w rozmowie z Plejadą:
"Znowu spotkam się z Teresą Lipowską. Tak zawsze było, nasze sceny były pełne humoru. Między tymi bohaterkami nie ma żadnej rywalizacji".
Jak się właśnie okazało, Lipowska nie odwzajemnia sympatii Fitkau-Perepeczko. Na temat jej i jej postaci wypowiada się chłodno w "Super Expressie":
"Mnie to specjalnie nie ekscytuje. Wróciła na jeden odcinek, nie wiem, czy powinna na więcej. Zostało to napisane, zagrane, my, aktorzy nie mamy na to żadnego wpływu".
Serialowy mąż Lipowskiej nie znosił Fitkau-Perepeczko
Nie jest tajemnicą, że za Agnieszką Fitkau-Perepeczko nie przepadał serialowy mąż Lipowskiej, Witold Pyrkosz.
Dawał jej to do zrozumienia tak dobitnie, że w rewanżu sięgnęła do wspomnień męża, Marka Perepeczki z planu "Janosika", gdzie ponoć Pyrkosz pokazał swoją prawdziwą twarz. Jak się okazuje, Lipowska podziela zdanie zmarłego męża w sprawie Simony:
"My na pewno nie jesteśmy prywatnie przyjaciółkami. Taki powrót nie jest dla mnie w żaden sposób ckliwy. Kiedyś ktoś miał powód, że zrezygnował z tego wątku Simony. Czy jest sens do niego wracać? Nie będę oceniać, bo nie wypada. Z mojej strony na pewno nie ma ekscytacji".
Zobacz też:
Nagle 83-letnia Perepeczko pokazała się publicznie i to nie sama. To młody gwiazdor
"M jak miłość" świętuje 25-lecie, a wtem… To musiało się tak skończyć
Barbara i Simona znów razem. Wyciekły zdjęcia z planu "M jak miłość"








