Ewelina Flinta nie wygrała "Idola", a i tak zrobiła karierę
Ewelina Flinta na początku lat 2000. była jedną z najpopularniejszych wokalistek w Polsce. Karierę zaczynała od występów w Teatrze Studio Buffo, a ogólnopolską rozpoznawalność przyniósł jej udział w pierwszej edycji programu "Idol". Choć dotarła do finału, ostatecznie zajęła drugie miejsce.
Z czasem artystka zaczęła wydawać kolejne utwory. Do dziś wielu fanów kojarzy ją przede wszystkim z dwoma singlami: "Nie kłam, że kochasz mnie", nagranym w duecie z Łukaszem Zagrobelnym, otwiera się w nowym oknie, oraz kultowym "Żałuję" z 2003 roku.
Ewelina Flinta na początku kariery nie zarabiała zbyt wiele
Przełomowym momentem w karierze Eweliny Flinty była premiera utworu "Żałuję", otwiera się w nowym oknie. Piosenka szybko stała się wielkim hitem i przez długi czas utrzymywała się na listach przebojów. Jak się jednak okazuje, artystka nie była wówczas w pełni przygotowana na związaną z tym popularność.
W rozmowie z Marzeną Rogalską, otwiera się w nowym oknie na antenie Radia Złote Przeboje Flinta przyznała, że pierwsze lata jej kariery wcale nie wiązały się z wysokimi zarobkami.
"Wyszedł singiel 'Żałuję' i zaczęło się wariactwo. To był taki czas, kiedy wszyscy mnie znali, a ja jeszcze nie znałam do końca siebie. Mało tego - zarabiałam nic" - wyznała szczerze.
Ewelina Flinta gorzko wspomina dawne czasy. Na początku kariery nie miała nic
Dwadzieścia lat temu branża muzyczna funkcjonowała inaczej, a wytwórnie rzadziej dbały o zaplecze finansowe czy wizerunkowe wykonawców, co odbijało się na ich życiu.
"To nie był taki czas jak teraz. Dziś w firmach fonograficznych wiedzą, że artystą trzeba się lepiej zaopiekować, choćby organizując ubrania" - wspominała.
Flinta przyznała też, że na początku kariery często musiała radzić sobie sama, nawet w tak prozaicznych sprawach jak strój na wywiady czy występy.
"Jak ja sobie przypomnę, jak chodziłam ubrana na te wywiady… Ale i tak nieźle kombinowałam" - dodała z uśmiechem.
Mimo trudnych początków sytuacja materialna artystki z czasem znacznie się poprawiła. Flinta przyznała, że w pewnym momencie zaczęła zarabiać naprawdę dobrze - zwłaszcza jak na swój młody wiek.
"Później już zaczęłam zarabiać całkiem sporo jak na 23‑letnią dziewczynę" - podsumowała.
Zobacz też:
Flinta zniknęła na długie lata. Wyjawiła, co było powodem przerwy, otwiera się w nowym oknie








