Lewandowska brylowała na meczu Polaków. Zabrała ze sobą córki
Anna Lewandowska nieoczekiwanie pojawiła się na meczu Polska-Albania, który miał miejsce 26 marca. Żona kapitana polskiej reprezentacji w piłce nożnej pojawiła się na stadionie w towarzystwie córek Laury i Klary. Wspólnie z dziewczynkami kibicowała Robertowi Lewandowskiemu i jego kolegom z drużyny, nie kryjąc emocji.
To pierwszy raz od dłuższego czasu, gdy udało jej się bezpośrednio wspierać męża podczas ważnych rozgrywek. Nie raz bywało już tak, że była zmuszona odłożyć kibicowanie i skupić się na własnych obowiązkach zawodowych, które nie mogły czekać.
Jej obecność na zwycięskim meczu zaskoczyła ludzi. Wielu sądziło bowiem, ze wcale się nie zjawi. Mieli ku temu ważny powód.
Anna Lewandowska zrobiła to tuż przed meczem. Zmyliła wszystkich
Wielu fanów piłkarza i jego małżonki było przekonanych, że Lewandowska nie pojawi się na meczu polskiej reprezentacji zajęta innymi zobowiązaniami.
Taki obrót spraw miało bowiem potwierdzać nagranie udostępnione na profilach trenerki fitness w social mediach, która tuż przed meczem pokazała wideo z samolotu.
Pół godziny po jego opublikowaniu rozpoczęła się rozgrywka, a Lewandowska siedziała wówczas na trybunach, jak gdyby nigdy nic, obserwując początek gry.
Wychodzi więc na to, że wideo mogło zostać opublikowane z opóźnieniem, które wprowadziło fanów pary w błąd.
Zobacz także:
Chodakowska nie wytrzymała i wysłała Lewandowskiej wymownego SMS-a. "Zajęło mi to 2 dni"
Huczało od plotek ws. Chodakowskiej i Lewandowskiej. Teraz już wszystko jasne
Mało kto wiedział, że są tak blisko. Te kobiece przyjaźnie trwają od lat








