Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
Przygoda Lenki Klimentowej z "Tańcem z gwiazdami" sięga czasów, gdy nosiła jeszcze panieńskie nazwisko, a Jan Kliment był jej dawnym trenerem tańca.
Kiedy w 2009 roku, już po przeprowadzce do Polski, został poproszony przez producentów "Tańca z gwiazdami" o zarekomendowanie zdolnej tancerki ze swojego ojczystego kraju, od razu pomyślał o Lence.
Oglądaj "Taniec z gwiazdami" w Polsat Box Go
Lenka Klimentowa długo się wahała
Ona początkowo nie chciała o tym słyszeć. Nieoczekiwana propozycja, złożona przez dawnego instruktora, nie wydawała jej się na tyle poważna, by dla niej rzucić dom, rodzinę, całe poukładane życie i przeprowadzić się do sąsiedniego kraju. Z czasem jednak dała się przekonać.
Od słowa do słowa, 5 lat później Jan i Lenka odkryli, że łączy ich coś więcej niż miłość do tańca. W 2014 roku Lenka przyjęła oświadczyny Janka, a półtora roku później w Ostrawie odbył się ich ślub.
Lenka Klimentowa w końcu przekonała się do "TzG"
Na debiut Lenki w "Tańcu z gwiazdami" przyszło jednak jeszcze poczekać, aż na początku 2018 roku jej obecność na parkiecie stała się niezbędna.
Producenci sfinalizowali wtedy negocjacje zBeatą Tadlą i Jarosławek Kretem, którzy byli wtedy narzeczonymi. Chodziło o to, by dostali partnerów, których obecność u ich boku nie wywoła żadnych plotek. Ostatecznie Tadla i Kret pojawili się w programie już pokłóceni, więc staranny dobór partnerów nie na wiele się zdał.
Jak wspomina Lenka w rozmowie z Kozaczkiem, przeprowadzka do innego kraju i udział w "Tańcu z gwiazdami" to nie były jedyne decyzje, do których zachęcił ją Janek. Ponieważ Lenka była wymarzonym dzieckiem swoich rodziców, chcieli trzymać ją blisko. Jak ujawniła:
"Mama chciała, żebym była w domu, po co jeździć do tej Polski... Moja mama jest bardzo ostrożna, przez nią nie umiałam do pewnego wieku pływać, jeździć na nartach, na rowerze. Dopiero przyszedł Janek i rzucił mnie na głęboką wodę. Dosłownie: do wody to mnie wrzucił, żebym się nauczyła pływać. Dużo mi Janek dał pod względem odwagi. Ja się od niego ciągle uczę, nie mówię o tańcu, bo jeśli chodzi o taniec to jest mistrzem, w moich oczach jednym z najlepszych tancerzy nawet tutaj, w Polsce. Teraz jest w Szwajcarii, sędziuje turniej tańca. Tę odwagę to dał mi on. Moja mama była bardzo delikatna i się bała o mnie, teraz, jak jestem mamą, to ją rozumiem".
Lenka Klimentowa pilnie śledzi 18. edycję. Ma swojego ulubieńca
Lenka nie odniosła w "Tańcu z gwiazdami" takich sukcesów, jak jej mąż, wielokrotny zdobywca Kryształowej Kuli.
Inna sprawa, że nie trafiała na partnerów, przy których mogłaby rozwinąć skrzydła. Ostatni, jak dotąd, raz, wyszła na parkiet z Maciejem Kurzajewskim w 16. edycji. Do tej pory uważa, że prezenter został niesprawiedliwie potraktowany, bo tańczył o wiele za dobrze, jak na to, by odpaść w pierwszym odcinku.
Teraz Lenka obserwuje 18. edycję i, jak wyznała, jedna gwiazda zwróciła jej szczególną uwagę:
"Oglądam, lubię bardzo ten program. Jest taka fajna ekipa tancerzy, gwiazd nie znam osobiście. Bardzo jestem zaskoczona Sebastianem Fabijańskim. Ja patrzę na facetów, bo mało jest facetów, którzy tańczą i są tacy mocni. Kobiety zawsze mają trochę łatwiej, bo partner pociągnie".
Zobacz też:
Lenka Klimentova wprost o powrocie do "Tańca z gwiazdami". Dla niego na pewno by się zdecydowała
Emilia Komarnicka przerwała milczenie. Tak czuła się po odpadnięciu z "TzG"
Ibisz aż załamał ręce. Nagle wyznał, do czego nigdy nie dojdzie w jego życiu
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych








