Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Krzysztof Cwynar pokonał raka! "Właśnie wróciliśmy ze szpitala z wynikami badań"

Krzysztof Cwynar (75 l.) rozbudził muzyczną pasję w synu Krzysztofa Krawczyka, ale sam toczył trudną walkę z nowotworem. Piosenkarz cieszy się, że najgorsze ma już za sobą.

Na tę wiadomość czekali fani piosenkarza i jego niepełnosprawni podopieczni z muzycznego Studia Integracji. Krzysztof Cwynar wygrał z rakiem wątroby!

Reklama

- Właśnie wróciliśmy ze szpitala w Łodzi z wynikami badań. Są doskonałe - mówi "Na Żywo" Zbigniew Rabiński, menadżer Cwynara. Piosenkarz w kwietniu przeszedł poważną operację, a od 17 lipca przyjmował chemię.

- Wierzył, że z tego wyjdzie. Czekał spokojny i pełen nadziei - przyznaje menadżer. Dobrej myśli był też znajomy artysty, Krzysztof Krawczyk (72 l.), który od lat go podziwia i wiele mu zawdzięcza.

- Wielkiej szlachetności serca Krzysztof Cwynar, piosenkarz i pedagog, za cel swojego życia wybrał terapię śpiewaniem - mówił kiedyś o Cwynarze. To on pierwszy odkrył, że jedyny syn legendarnego Trubadura ma talent muzyczny. Cztery lata temu Krzysztof Igor Krawczyk (44 l.) trafił na jego zajęcia w Studiu Integracji w Łodzi. Tu swoje marzenia realizują ludzie niepełnosprawni, a Krzysztof junior od czasu wypadku w 1988 r., kiedy jechał z ojcem autem, cierpi na epilepsję. Mimo to, jak się szybko okazało, doskonale śpiewa.

- Odziedziczył to, co najlepsze z matki, piosenkarki Haliny Żytkowiak, i z ojca. To bardzo zdolny chłopak - opowiadał "Na Żywo" Cwynar. Pod jego skrzydłami junior na poważnie zajął się muzyką, sporo ćwiczył, a potem stanął przed publicznością i zaczął śpiewać jak profesjonalny wokalista.

Kiedy piosenki w wykonaniu syna Krawczyka trafiły na płytę, a na jednym z jego koncertów pojawił się ojciec, długo skrywane emocje wybuchły.

- Krzysztof siedział wzruszony w pierwszym rzędzie, a potem przyszedł z kwiatami do syna za kulisy. Płakał i dziękował. Widziałem wtedy na własne oczy miłość syna do ojca - wspominał Cwynar.

Jego opieka nad synem przyjaciela nie kończyła się tylko na nauce śpiewu. Przecież przez lata brakowało mu po prostu taty.

- Wiele nas od siebie oddzielało, ale cały czas próbujemy ten rów zasypać. Krzysztof Igor jest samotnikiem, wyczuwam w nim jednak wielką miłość do mnie - potwierdził Krawczyk senior.

Krzysztof Cwynar przejęty chorobą swojego podopiecznego nawiązał kontakty z wybitnymi lekarzami. Gdy dowiedział się, że odpowiednie leki mogą całkowicie uwolnić chorego od ataków padaczkowych i że chłopak nie cierpi na inne zaburzenia psychiczne, zaczął rozbudzać w Krzysiu zainteresowania muzyczne.

Jego umiejętności wokalne docenił też ojciec. Krawczyk zaprosił juniora do studia swojego przyjaciela Andrzeja Kosmali. Chłopak przez kilka tygodni kursował między Łodzią i Poznaniem, gdzie trwały nagrania, a wywiązał się ze swoich zobowiązań znakomicie. Powstała płyta ze światowymi przebojami i hitami Krawczyka śpiewanymi na dwa głosy (w tym nowa wersja "Kołysanki dla Krzysia"). Cwynar jeszcze przed operacją słuchał tej płyty. Chciałby zobaczyć wykonawców na jednej scenie...

***

Zobacz więcej materiałów:

Dowiedz się więcej na temat: Krzysztof Cwynar

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje