Plejada gwiazd w nowym filmie Netflixa nie wystarczyła. Krytycy nie szczędzą gorzkich słów wobec "Podlasia"
1 kwietnia na platformie Netflix zadebiutowała komedia "Podlasie", która od razu spotkała się z mieszanym odbiorem widzów i krytyków. Produkcja opowiada historię Haliny, która z powodu życiowych problemów musi odwołać swój ślub. Na szczęście rodzina i przyjaciele szybko się organizują, by pomóc jej uratować imprezę.
W filmie wystąpili m.in. Anna Seniuk, Filip Gurłacz, Cezary Żak, Wiktor Zborowski, Piotr Pęgowski oraz Artur Barciś. Ten ostatni w rozmowie z "Plejadą" postanowił odnieść się do krytyki, jaka spadła na "Podlasie".
Artur Barciś nie kryje rozczarowania odbiorem "Podlasia". Wie, że krytycy nie są obiektywni
Artur Barciś przyznał, że bardzo dobrze wspomina pracę na planie "Podlasia". Podkreślił, że atmosfera między aktorami była znakomita, a dla niego samego szczególnie ważna była możliwość współpracy z Anną Seniuk, którą od lat podziwia.
Jeśli chodzi o scenariusz, aktor nie chce go oceniać, ponieważ - jak zaznaczył - nie miał na niego żadnego wpływu.
"Pytania dotyczące krytyki scenariusza należy kierować do autorów. Ja nie miałem możliwości ingerencji. Wydawało mi się, że to komedia, więc pewne rzeczy są lekko naciągnięte, ale mieszczą się w konwencji. Ja zrobiłem, co mogłem" - przyznał otwarcie.
Barciś zdradził również, że widział już film w całości i jest zadowolony z finalnego efektu. Zaznaczył jednak, że może nie być w tej kwestii całkiem obiektywny, ponieważ sam brał udział w produkcji i trudno mu dostrzec mankamenty, na które zwracają uwagę krytycy.
Artur Barciś nie kryje rozczarowania odbiorem "Podlasia"
Aktor zaapelował, by widzowie nie skreślali "Podlasia" zbyt pochopnie. Jego zdaniem komedia z pewnością znajdzie swoich odbiorców i niejedną osobę rozbawi do łez. Porównał ją również do pierwszej części, która - jak zauważył - została doceniona dopiero po czasie.
Gorzkie komentarze krytyków Barciś traktuje natomiast jako coś, z czym nowoczesne komedie muszą się liczyć.
"Zazwyczaj komedie nie cieszą się u naszych krytyków dużym uznaniem, więc nawet bardzo dobry film tego gatunku pewnie spotkałby się z krytyką" - przyznał aktor.
Zobacz też:
Barciś wiedział o chorobie Dykiel. Był w szoku po jej odejściu
Nie ma końca przykrych doniesień ws. relacji Barcisia i Żaka. Aż trudno uwierzyć








