Odejście Bożeny Dykiel zasmuciło wielu
Kiedy w piątek rano, 13 lutego, media obiegła wiadomość o nagłej śmierci Bożeny Dykiel, wielu nie mogło w to uwierzyć. Wprawdzie od miesięcy krążyły informacje, że ma problemy zdrowotne o podłożu kardiologicznym, jednak chyba wszyscy byli przekonani, że uda jej się je pokonać dzięki nowoczesnej medycynie.
Tym bardziej że aktorka znacząco zwolniła tempo i niemalże przestała się udzielać publicznie oraz grać w "Na Wspólnej". Jej bohaterka została wysłana za granicę i wielu widzów liczyło, że Bożena Dykiel wróci na plan. Tak się jednak niestety nie stanie.
Po tym, jak informacja o jej nagłej śmierci ujrzała światło dzienne, w sieci zaroiło się od smutnych wpisów. Także znane osoby podzieliły się wspomnieniami związanymi z aktorką.
W materiale "Uwagi" głos zabrał m.in. Artur Barciś, który znał się z Bożeną Dykiel od lat.
Artur Barciś wiedział o chorobie Bożeny Dykiel
Artur Barciś znał Bożenę Dykiel od lat. W materiale "Uwagi" przyznał wprost, iż choć wiedział o jej chorobie, to informacja o śmierci koleżanki wywołała u niego szok.
"Ciężko tak wspominać. Wiedziałem, że jest chora. Ale to, że tak nagle odeszła, to zawsze jest szok" - wyznał.
Aktor wprost wyznał, że jego koleżanka była jedyna w swoim rodzaju: "Myślę, że wszystkim nam będzie bardzo brakowało Bożeny Dykiel, bo drugiej takiej nie będzie. Są tacy aktorzy czy aktorki, którzy są niepodrabialni i Bożena na pewno do nich należała".
Podkreślił także, że bardzo cenił jej szczerość i prawdomówność, nawet jeśli była to krytyka: "Bożena była szczera. My, aktorzy, niespecjalnie lubimy, jak ktoś nas krytykuje, jej krytyka zawsze była prawdziwa. Wiedziałem, że jeśli jej się nie podobało jakieś przedstawienie czy rola, którą zagrałem, to warto tego posłuchać, bo pewnie jest powód. Zawsze mówiła prawdę".
Zobacz też:
Bożena Dykiel nie żyje. Aktorka "Na Wspólnej" miała 77 lat
Zmarła Bożena Dykiel. Z mężem przeżyła pół wieku. Poznali się w Japonii








