Nie żyje Bożena Dykiel. Aktorka zmarła w wieku 77 lat
Bożena Dykiel długi czas temu zrezygnowała z życia publicznego. Aktorka otwarcie przyznawała, że zmaga się z problemami zdrowotnymi. Parę lat temu zdarzyło jej się nawet zasłabnąć na planie serialu "Na Wspólnej". Wtedy uznała, że to czas na zwolnienie tempa i zadbanie o siebie.
"Dotarło do mnie, że już niewiele muszę. Robię to, na co mam ochotę, w swoim tempie i na swoich warunkach" - mówiła w rozmowie z "Twoim Stylem".
Aktorka zrezygnowała więc z działalności zawodowej i skupiła się na życiu prywatnym, które od 1977 roku dzieliła z ukochanym mężem, Ryszardem Kirejczykiem. Podczas trwającego 49 lat małżeństwa doczekali się dwójki dzieci, córek Zofii i Marii.
Niestety, 13 lutego do mediów dotarły dramatyczne informacje. Bożena Dykiel zmarła w wieku 77 lat, co w oficjalnym komunikacie potwierdził publicysta Andrzej Luter:
"BOŻENA DYKIEL nie żyje. Aktorka żywioł! (…)" - napisał w mediach społecznościowych.
Bożena Dykiel i Ryszard Kirejczyk byli małżeństwem przez niemal pięćdziesiąt lat
Historia związku Bożeny Dykiel i Ryszarda Kirejczyka to gotowy scenariusz na film. Młodzi aktorzy poznali się w 1976 roku w Japonii. Trafili na siebie podczas zdjęć do filmu "Ognie są jeszcze żywe". Artystka od razu zwróciła oko na Kirejczyka, który był wówczas kierownikiem produkcji. Po latach wspominała:
"Był wykształcony, miał poczucie humoru i bardzo o mnie dbał. Nie chodzi o to, że podał płaszcz czy otworzył drzwi, tylko z wyprzedzeniem myślał, co mi sprawi przyjemność. Zakochaliśmy się w sobie. Od razu, gdy go poznałam, poczułam, że mogłabym mieć z nim dom i dzieci (…)" - mówiła w rozmowie z "Super Expressem".
Uczucie było tak silne, że już rok później Kirejczyk i Dykiel stanęli na ślubnym kobiercu. Ich pierwsze wspólne lata nie były łatwe. Zawody artystyczne nie przynosiły wówczas dużych dochodów, małżonkowie ledwo wiązali koniec z końcem. Stworzyli jednak dom ciepły i serdeczny, w którym panowała rodzinna atmosfera. Bożena Dykiel dołożyła wszelkich starań, żeby tak było, a za wzór stawiała swoją mamę.
"Pamiętam ją [mamę - przyp. red.] krzątającą się po kuchni. Pysznie gotowała. U mnie, podobnie jak w moim rodzinnym domu, musi od progu pachnieć świeżo upieczonym ciastem, konfiturami, wykrochmaloną pościelą i kwiatami. W naszej rodzinie zawsze był spokój i porządek" - mówiła "Vivie!".
Bożena Dykiel nigdy nie miała wątpliwości ws. swojego małżeństwa
Aktorka w wywiadach chętnie chwaliła ukochanego. Małżeństwo Dykiel i Kirejczyka uchodziło za wzór i pewien ewenement w świecie show-biznesu. Próżno szukać tutaj związków z tak imponującym stażem.
"O moim mężu mogę mówić wyłącznie dobrze. Jest ciężko zajęty i zapracowany, a przy tym konkretny, odpowiedzialny. Dla niego, tak jak dla mnie, najważniejszy był dom. Mam w nim oparcie" - podkreślała Dykiel w tym samym wywiadzie.
To jednak nie oznaczało, że małżonkowie się nie kłócili. Zdarzały im się trudne momenty, najważniejsze jednak, że każdą sprzeczkę umieli zakończyć pogodzeniem.
"Nie zawsze była sielanka, były też kłótnie, gorsze dni, nie raz chciałam spakować się i wyjść. Nie ma takich związków, gdzie wszystko idzie jak po maśle. Zawsze są sprzeczki, nieporozumienia. Ważne, żeby potem się pogodzić. A my lubimy się godzić" - mówiła aktorka.
ZOBACZ TAKŻE:
Najpierw zniknęła z serialu, a teraz takie zajście. Ma powody do radości








