W sobotni wieczór stacja TVN pokazała na żywo koncert Agnieszki Chylińskiej w łódzkiej Atlas Arenie. W taki huczny sposób piosenkarka świętowała swoje 50. urodziny.
Wydarzenie to było pełne wzruszeń oraz dobrej zabawy.
Jednym z kluczowych momentów okazało się pojawienie na scenie brata Chylińskiej. Wawrzyn Chyliński niespodziewanie zasiadł za perkusją.
"Przeleciałem przez Atlantyk, wczoraj w nocy wyleciałem, dzisiaj rano jestem. Żeby zagrać tej pani jeden kawałek, mojej siostrze kochanej" - wyznał mężczyzna.
Agnieszka Chylińska poruszona. Nagle przekazała ws. brata
Publiczność zgromadzona w hali powitała brata artystki gromkimi brawami.
"Kocham moją siostrę, ja chciałem to zrobić i jestem wzruszony bardzo, ale nie będę płakał" - dodał, po czym mocno uścisnął Agnieszkę Chylińską.
W oczach wokalistki szybko pojawiły się łzy. Jak widać takiego obrotu spraw zupełnie się nie spodziewała. Rodzeństwo rzuciło się sobie w objęcia.
"To jest ten moment, gdy Agnieszce odbiera głos. Nie zdarza się to często. Widziałem twoją reakcję, gdy obejrzałaś się do tyłu i zobaczyłaś Oskara [perkusistę] i tego drugiego faceta. Pojawił się przebłysk "kim on jest". Co poczułaś w tym momencie?" - wtrącił się Marcin Prokop.
"Jeszcze jak mieszkaliśmy w jednym pokoju, to mój brat grał na bębnach non stop. Bardzo dobrze to znam. (...) Bardzo chciałam mu zaimponować. Bardzo chciałam, żeby mnie zaakceptował. Myślę, że wzięłam się za to śpiewanie po to, żeby on był ze mnie dumny" - odpowiedziała poruszona Chylińska.
Zobacz też:
Znienacka potwierdzili ws. Chylińskiej. Wielkie poruszenie
Grzegorz Skawiński wrócił wspomnieniami do rozstania z Chylińską. Doszło do tego za wcześnie
Wieści ws. Chylińskiej dotarły we wtorek późnym wieczorem. Potwierdziło się, tego żałuje








