Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Kinga Rusin i Tomasz Lis zaakceptowali wybór córki. Ale nie było łatwo!

Choć Kinga Rusin (45 l.) i Tomasz Lis (50 l.) nie są już małżeństwem, łączą ich dwie córki. Starsza przeżywa pierwszą miłość. Dla rodziców to wielkie wyzwanie. Zwłaszcza dziennikarzowi trudno było się pogodzić, że jego ukochane dziecko zaczęło chodzić na randki. Jednak ta kwestia zbliżyła go do byłej żony. To ona pomogła mu się z tym uporać.

Każdy mężczyzna, który ma córki, boi się tej chwili. By odwlec ją w czasie stara się nie dostrzegać, że jego latorośl z dziewczynki zmieniła się w młodą kobietę. Adorowaną przez mężczyzn. Jej serce zaczyna bić dla kogoś innego niż tatuś... 

Reklama

Słysząc od córki: "Tato, zakochałam się", ojcowie czują się zepchnięci na dalszy plan. A przecież niedawno byli najważniejszymi osobami dla swoich pociech. Nic dziwnego, że młode dziewczyny chętniej zwierzają się matkom niż ojcom.

Jak udało dowiedzieć się "Na Żywo", także starsza, 19-letnia córka Kingi Rusin i Tomasza Lisa, wolała powierniczką swoich miłosnych rozterek uczynić mamę, nie ojca. 

- Pola zakochała się jeszcze przed maturą w 19-letnim Andrzeju Opłatku, pochodzącym z Turka zawodniku trenującym jazdę konną. Poznali się jednak nie w stadninie czy na zawodach, ale uprawiając kitesurfing, sport, którym Polę "zaraziła" mama - zdradza "Na Żywo" znajoma dziennikarki. 

Kinga szybko spostrzegła, że nowo poznany chłopak stał się dla jej starszej latorośli kimś wyjątkowym. Rodzinę Opłatków znała od lat. Jako miłośniczka jazdy konnej ma kontakty w polskim środowisku jeździeckim. 

Wiedziała, że zamożni rodzice Andrzeja specjalnie dla niego stworzyli ośrodek do treningów usytuowany w Turku. Chłopak okazał się zdolnym jeźdźcem. Zdobył tytuł Mistrza Polski juniorów w skokach przez przeszkody, jest też członkiem Kadry Narodowej. 

- Gdy Kinga poznała Andrzeja osobiście, uznała, że córka dobrze ulokowała swoje uczucia - twierdzi znajomy dziennikarki. - Pozwalała Poli na spotkania z ukochanym, długie rozmowy przez internet, ale zawsze podkreślała, że godzi się na to pod warunkiem, że córka będzie miała dobre oceny. I wzięła na siebie powiadomienie o związku Poli jej ojca - kwituje źródło tygodnika. 



Czytaj dalej na następnej stronie

Dowiedz się więcej na temat: Kinga Rusin | Lis Tomasz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje