Wszystkie oczy zwrócone na Martę Nawrocką. Komentują każdy jej ruch
Odkąd Marta Nawrocka została pierwszą damą, a nawet i wcześniej, wzbudza duże zainteresowanie mediów. Portale odnotowują każdy krok, a styliści prześcigają się w opiniach na temat jej kreacji na publiczne wystąpienia.
Od początku kobieta stara się udowodnić, że zamierza mocno angażować się w działania społeczne w trakcie sprawowania urzędu przez swojego męża.
Przejawem aktywnej postawy jest choćby założenie organizacji wspierającej potrzebujących, spotkania z przedstawicielami różnych grup i instytucji.
Kilka dni temu prezydentowa zdecydowała się też na udzielenie wywiadu w TVN-ie - stacji, która ma sprecyzowane opinie na temat działalności jej męża. Choć większość doceniła Nawrocką za odwagę i chęć podjęcia dialogu nawet z nieprzychylnym rozmówcą, równocześnie niestety skrytykowała ją za niedostateczne przygotowanie do odpowiadania na trudne pytania.
Głos w sprawie zabrał też Piotr Kraśko.
Nie cichnie szum po głośnym wywiadzie Nawrockiej. Kraśko nie mógł tego odpuścić
Najnowsza rozmowa Marty Nawrockiej szeroko poniosła się w mediach. Analizy wystąpienia i zarazem związanego z nim szumu podjęli się nie tylko internauci, ale i znane osoby, np. Joanna Racewicz, Agata Młynarska czy Sandra Hajduk-Popińska.
Teraz do tego grona dołączył Piotr Kraśko, dziennikarz z prawie 35-letnim stażem. Zanim odpowiedział na pytanie, jak według niego wypadła pierwsza dama, skupił się na tej, która przeprowadzała wywiad - w końcu to jego redakcyjna koleżanka.
"Uważam, że Joanna Kryńska przeprowadziła tę rozmowę fenomenalnie. To był genialny pomysł, (...) zrobiła to świetnie, zadając wszystkie pytania, które powinny paść. Bardzo się cieszę, że pierwsza dama zgodziła się na rozmowę z nami i mam nadzieję, że to jest pierwsza z wielu" - powiedział w rozmowie z Kozaczkiem.
To, jak zaprezentowała się prezydentowa, ocenił w gruncie rzeczy dość łagodnie i z wyrozumiałością.
"To jest początek jej obecności w (...) [przestrzeni publicznej - przyp. aut.], pierwsze miesiące jej bycia pierwszą damą (...) Ma bardzo dużo czasu, żeby odnaleźć siebie w tej roli (...)" - powiedział.
Nieoczekiwanie Piotr Kraśko stanął po stronie Nawrockiej. "Każdy ma prawo"
Z jego perspektywy to zrozumiałe, że trema i emocje poniekąd wzięły nad Martą Nawrocką górę.
"Proszę sobie wyobrazić kogoś, kto wykonuje swoją pracę - jest architektem, lekarzem czy piekarzem - i nagle musi odpowiadać na wszystkie możliwe pytania świata. Domyślam się, jak bardzo to musi być stresująca i trudna sytuacja. Pierwsza dama ma prawo mieć dowolne opinie, ale do pewnego stopnia reprezentuje też męża" - ocenił.
Kraśko podkreślił, że - w przeciwieństwie do pierwszej damy - jej mąż przez wiele miesięcy pod okiem specjalistów przygotowywał się do wystąpień publicznych i zabierania głosu na trudne tematy, ona natomiast tak naprawdę nawet nie musiałaby tego robić. Docenił ją więc za odwagę i otwartość.
"Każdy ma prawo mieć takie poglądy, jakie ma. (...) [Marta Nawrocka] bardzo szczerze powiedziała o tym, jakich wyborów w życiu dokonywała, i doceniam, że nie były to teoretyczne rozważania. Pierwsza dama musi być traktowana trochę inaczej niż prezydent (...). Ona nie ma obowiązku spełniać naszych oczekiwań. Każda pierwsza dama w naszej historii była zupełnie inna, a to, co widzimy, to coś nowego (...) po ostatnich latach. Trzymamy kciuki za panią Martę, żeby już się tej kamery nie bała" - podsumował.
Zgadzacie się ze słowami Kraśki?
Zobacz też:
Wieści ws. Nawrockiej dotarły po weekendzie. Młynarska nie mogła dłużej milczeć
Tydzień po spotkaniu z Dodą Nawrocka nagle ogłosiła. Już podjęła decyzję








