Reklama

Reklama

Reklama

Katarzyna Nosowska zaliczyła wpadkę w Sopocie i... zapadła głucha cisza. To zmora wielu wokalistów!

Katarzyna Nosowska była jedną z gwiazd czwartkowego koncertu podczas Top of the Top Sopot Festival 2022, które organizuje stacja TVN. Od niemal samego początku impreza spotyka się ze sporą krytyką, głównie w związku z kiepską formą polskich artystów i ich problemami na scenie. Liderka zespołu Hey też nie zaliczy swego występu do zbytnio udanych. Co prawda akurat Nosowskiej nikt nie ma nic do zarzucenia wokalnie, ale jej także przydarzyła się wstydliwa wpadka na scenie...

Top of the Top Sopot Festival 2022: Nosowska zaliczyła wpadkę

Od kilku dni w TVN trwa Top of the Top Sopot Festival 2022. Z tego powodu do Opery Leśnej zjechały tłumy gwiazd, które miały swymi występami uświetnić tę imprezę. 

Niestety, od samego początku festiwal ten nie ma najlepszej prasy. W sieci pojawiło się mnóstwo komentarzy, w których ludzie wyrażają swoje niezadowolenie z artystycznego poziomu i formy polskich artystów. 

Głos zabierają nie tylko "zwykli" widzowie, ale i osoby ze świata show-biznesu. I tak Wojciech Mann nie zostawił suchej nitki na "popisach" Patrycji Markowskiej, która miała - jego zdaniem - "zmasakrować" utwór Claptona. Pisaliśmy o tym TUTAJ.

Reklama

Następnego dnia nie było lepiej. Widzowie narzekali na fałszowanie m.in. Dominiki Gawędy czy Margaret. Z powodu tej drugiej telewizor postanowiła natychmiast wyłączyć nawet Dorota Zawadzka, czyli słynna "Superniania". 

Trzeciego dnia TVN zaplanowało koncert zatytułowany #Zawsze razem. Na scenie pojawili się m.in. Kayah, Bovska, Ralph Kamiński, Kuba Badach, Igo czy Katarzyna Nosowska, która wystąpiła wraz z synem, początkującym raperem.

Katarzyna Nosowska przeprasza ludzi za wpadkę na scenie

Wokalistka zespołu Hey zwracała uwagę ogniście pomarańczową koszulą oraz cekinową spódnicą, która mieniła się niczym wielka kula dyskotekowa. 

Wydawało się, że akurat Katarzyna Nosowska zaliczy udany występ, bo w końcu od lat występuje na scenie i zachwyca swym talentem. Niestety, także ją dotknęło "fatum" tegorocznego festiwalu, gdzie tylu jej kolegów zalicza słabsze momenty. 

Jej akurat forma wokalna tradycyjnie dopisywała, gorzej z... pamięcią. Nosowska miała do zaśpiewania słynny przebój Republiki "Mamona". W pewnym momencie zaliczyła jednak wpadkę!

Kasia na scenie zapomniała tekstu i zapadła głucha cisza, czego w telewizji na żywo nie dało się niczym przykryć. Śpiewająca od lat Nosowska uznała, że po zakończeniu wykonu... przeprosi widzów i zgromadzoną w Operze Leśnej publiczność. 

"Trochę się tam przycięłam. No wiecie, to jest jednak na żywo. Przepraszam" - wyznała lekko zawstydzona, czym ujęła publiczność, która nagrodziła ją brawami. 

Nosowska pochwaliła się synem

Następny utwór pochodził już z jej repertuaru. Nie pojawiły się już problemy z pamięcią, a wsparcia na scenie udzielił jej syn Mikołaj, który zaśpiewał wraz z mamą. 

"Sama go sobie urodziłam 26 lat temu. Śmieję się, że jeszcze nie schudłam po ciąży, a on już jest... patrzcie" - mówiła ze sceny Katarzyna, zapowiadając swoją latorośl. 

Występ mamy i syna bardzo spodobał się publiczności, która nagrodziła ich gromkimi brawami, szybko zapominając o wcześniejszej wpadce...

Zobacz też:

Kupicha nie był w stanie samemu zejść ze sceny w Sopocie

Nosowska nabija się z Macademian Girl

pomponik.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy