Agnieszka Kaczorowska i Marcin Rogacewicz mieli strzec swojej prywatności, a co chwilę pokazują się w telewizji
Ogłoszony we wrześniu zeszłego roku związek Agnieszki Kaczorowskiej i Marcina Rogacewicza wciąż budzi sporo kontrowersji. Partnerzy po zakończeniu udziału w "Tańcu z gwiazdami" zdecydowali się związać nie tylko prywatnie, ale także zawodowo. Z dumą ogłosili, że przygotowują się do wspólnego spektaklu artystyczno-tanecznego, z którym w trasę ruszą już w marcu.
Szybko więc okazało się, że aktorka i tancerz, choć zapowiadali, że chcą trochę schować się ze swoim uczuciem w czterech ścianach, to tak naprawdę opowiadają o sobie wszędzie. Nie tylko w telewizji, ale także w mediach społecznościowych, gdzie co chwilę publikują wspólne zdjęcia i nagrania.
Agnieszka Kaczorowska i Marcin Rogacewicz ledwo wyszli na scenę, a już zostali ocenieni. Internauci nie mieli litości
W piątek 13 lutego na antenie TVP wyemitowano specjalny koncert walentynkowy, który prowadzili wspomniani wcześniej zakochani. Agnieszka i Marcin od kilku dni szumnie zapowiadali w mediach społecznościowych to wydarzenie. Pokusili się nawet o nagranie wideo, na którym aktor klęka przed swoją ukochaną i prosi ją o wspólne poprowadzenia imprezy. Filmik oczywiście szybko poniósł się w sieci i wywołał spore zamieszanie.
W końcu nadszedł dzień koncertu. Agnieszka Kaczorowska i Marcin Rogacewicz pojawili się wspólnie na scenie. Choć ich zadaniem było zapowiadanie piosenek, to trudno było nie odnieść wrażenia, że zakochani mocno epatują swoim uczuciem i to na sobie skupiają uwagę widzów.
Opinie internautów po wydarzeniu oczywiście są mocno podzielone. Są osoby, którym para bardzo przypadła do gustu.
- "Tak wyglądają szczęśliwi, zakochani ludzie".
- "Miło popatrzeć na ludzi zakochanych"
- "Piękny cały koncert! Bardzo dobry pomysł z tą 'konferansjerką' Muzyka, taniec wszystko świetnie dobrane".
- czytamy.
W sieci pojawiły się jednak także komentarze krytykujące pracę oraz zachowanie tancerki i aktora:
- "Cudowni? No bez przesady. To kwestia mocno indywidualnej oceny".
- "Ale sztuczne uśmiechy i miny".
- "Ona niezła... amant trochę drętwy".
- "Coś oni do mnie nie przemawiają".
Zobacz też:
Rogacewicz i Kaczorowska chcą wyznać ludziom całą prawdę o swoim szczęściu. "Już możemy zdradzić"








