Agnieszka Kaczorowska i Marcin Rogacewicz opowiedzieli o swoim wspólnym życiu
Agnieszka Kaczorowska i Marcin Rogacewicz gościli w "Pytaniu na śniadanie", gdzie opowiedzieli o swoich ostatnich wyzwaniach. Nie da się ukryć, że aktualnie para jest w centrum zainteresowania m.in. ze względu na współpracę z TVP oraz premierę ich pierwszego własnego spektaklu - "Siedem".
Agnieszka z okazji święta zakochanych wróciła pamięcią do początku relacji z aktorem. Przyznała, że 10 lat temu na krótko przecięli się podczas pracy przy serialu. Później - 3 lata temu - zaczęli grać w jednym spektaklu.
Zaznaczyła, że uczucie pojawiło się później. Z początku relacja była czysto zawodowa.
Agnieszka i Marcin mogli nareszcie się tym podzielić
Agnieszka i Marcin dziś wieczorem poprowadzą w TVP wydarzenie "Tańczmy jak nam miłość gra". Oboje nie kryją ekscytacji, że mogą wziąć udział w tak szczególnym programie.
Gdy temat zszedł na taniec, Rogacewicz zapewnił, że docenia umiejętności partnerki i jest szczęśliwy, że z cierpliwością uczy go kolejnych kroków.
"Nareszcie cieszę się, że poczułem siebie. Te całe 182 które mam, w każdej cząsteczce, wszędzie. Te kompleksy, je zjadłem w końcu. Odnalazłem takiego siebie, o jakim myślałem przez te 46 lat za chwilę. Korzystamy, żyjemy" - uzewnętrznił się Marcin.
Agnieszka Kaczorowska wyznała prawdę. "Spełnienie naszych marzeń"
Agnieszka przyznała, że kontroluje parkiet i to ona odpowiada za to, by wszystko było w idealnym porządku. Uczy się odpuszczać, ale nie w tańcu.
"Ja sobie ze wszystkim poradzę na parkiecie i w tańcu. Natomiast przy okazji tego koncertu nagrywaliśmy jeden nasz wykon. Takie spełnienie naszych marzeń. Myślę, że już możemy zdradzić naszej publiczności, że zatańczymy w wodzie" - powiedziała.
"Ta woda okazała się być bardzo zimna. Ja nie lubię zimna. A była lodowata. Weszłam przy pierwszej próbie nagrania... (...) miałam rodzaj lęku. Przestałam kontrolować wszystko. Jak mnie Rogacewicz wziął, ogarnął. Ja ten taniec pierwszy raz zatańczyłam tak, że całkowicie mu się poddałam. Niczego nie kontrolowałam" - wyjawiła.
"Wolność w tym jest ogromna (...) poczucie pewnego bezpieczeństwa. Nawet w tańcu, w którym trzymam wszystko, mogę popłynąć i ktoś się mną zaopiekuje. Dziękuję" - dodała Agnieszka, zwracając się bezpośrednio do Marcina.
Czytaj też:
Rogacewicz klęknął przed Kaczorowską na kolano i zadał jej ważne pytanie. Tak zareagowała








