Reklama

Reklama

Tylko u nas

Iwona z "Sanatorium Miłości" została "zagłaskana" przez męża. Teraz szuka przystojnego Hiszpana

Iwona z "Sanatorium Miłości" jako dojrzała kobieta ma spore doświadczenie w sprawach miłosnych. Uczestniczka 5. edycji programu przeżyła zarówno piękne uniesienia, jak i smutne rozczarowania. W wywiadzie dla Pomponika opowiedziała o rozwodzie z mężem. Zdradziła, co doprowadziło do ich rozstania oraz z kim chciałaby iść przez życie w przyszłości.

"Sanatorium miłości": rozwód Iwony

"Sanatorium miłości" już niejednemu samotnemu sercu pomogło w odnalezieniu swojej drugiej połówki. Program od kilku lat nieprzerwanie udowadnia, że nawet w podeszłym wieku nie jest za późno na miłość i realizację niespełnionych wcześniej marzeń. Wielu uczestników dzięki doświadczeniom wyciągniętym z poprzednich związków wie już, jakich błędów nie popełniać i bardziej świadomie podchodzi do budowania relacji z drugim człowiekiem.

Iwona z "Sanatorium miłości" postanowiła podzielić się swoim życiowym doświadczeniem i w wywiadzie dla Pomponika opowiedziała o nieudanym związku małżeńskim. Zdradziła, jakie były okoliczności rozpadu tej relacji.

Reklama

"Było tyle miłości, aż się nie zmieściło tej miłości i musieliśmy się rozstać...Jak czegoś jest bardzo bardzo dużo, to już się tego nie chce i na tym pozostańmy" - powiedziała tajemniczo kuracjuszka.

Nasz reporter dopytywał, kto w tym związku został "zagłaskany", a kto był "głaskającym". Kobieta przyznała, że to ona została zagłaskana. Siłą rzeczy w pewnym momencie związek dobiegł końca. Po rozstaniu seniorka z łatwością odnalazła się w nowej rzeczywistości. 

"Generalnie ja jestem osobą bardzo samodzielną i nawet będąc w związku małżeńskim też decydowałam o wszystkim, także bardzo łatwo mi przyszło przejście z tego poziomu małżeństwa jako osoby samotnej. Nie miałam problemów z przejściem tych etapów" - oświadczyła Iwona z "Sanatorium miłości". 

Iwona z "Sanatorium Miłości" została "zagłaskana" przez męża

Na początku przyszłego roku Iwona przeprowadza się do Hiszpanii. Trzeba przyznać, że to bardzo odważna decyzja. Wszakże nie każdy senior byłby gotów się zdecydować na całkowitą przebudowę swojego życia. Uczestniczka 5. edycji "Sanatorium miłości" z typową dla siebie otwartością stwierdziła, że wybiera się na południe Europy, ponieważ chciałaby znaleźć przystojnego partnera o hiszpańskiej urodzie.

"Nie wiem dlaczego, ale akurat tak sobie pomyślałam, że mężczyzna o hiszpańskiej urodzie to będzie akurat w sam raz dla mnie" - powiedziała z uśmiechem Iwona.

Iwona ma już plany na nowe życie. Jeszcze przed przeprowadzką, zdążyła zaprosić do nowego domu masę gości. Seniorka będzie odwiedzana przez przyjaciół i bliskich. Chciałaby jednak znaleźć trochę czasu na relaks. Przyznała, że ze względu na bardzo absorbującą pracę czuje wielką potrzebę odpoczynku. Marzą się jej kąpiele w morzu oraz spacery w słońcu. Seniorka odwiedziła już Hiszpanię i wciąż na bieżąco śledzi, jak postępują prace wykończeniowe. 

"Byłam w czerwcu zobaczyć swoje mieszkanko jak mi się buduje, teraz w styczniu jadę zobaczyć, jak już jest wszystko wykończone i w najbliższym czasie będę podpisywać akt notarialny" - opowiadała naszemu reporterowi uczestniczka 5. edycji "Sanatorium miłości". 

Iwona z "Sanatorium miłości": przeprowadzka do Hiszpanii

Iwona z "Sanatorium miłości" nie żałowała pieniędzy na nowe lokum. Już niebawem będzie wiodła życie w sporych rozmiarów apartamencie, na który składają się dwie sypialnie, salon, kuchnia, łazienka, taras oraz niewielki ogródek. Kuracjuszka pochwaliła się, że jej przestrzeń życiowa obejmie około 80 metrów kwadratowych. 

W dalszej części rozmowy nasz reporter podpytywał seniorkę o sprawy uczuciowe. Chciał się dowiedzieć, po czym Iwona rozpoznaje, który mężczyzna jest dla niej odpowiedni. Uczestniczka 5. edycji show wyznała, że kluczowy jest pocałunek. 

"Jak ktoś się całuje, to jest dla mnie takim próbnikiem, czy jest dla mnie, czy nie dla mnie [...] Każdy inaczej lubi, jak się ktoś całuje i ja tak po tym pocałunku już wiem, że chciałabym się do kogoś przytulić lub nie" - powiedziała szczerze Iwona z "Sanatorium miłości".

Seniorka bardzo cieszy się, że wkrótce przejdzie na emeryturę, ponieważ ma przed sobą masę planów. Nie ukrywa, że gdyby nie zakup mieszkania za granicą, być może nie zdecydowałaby się na rezygnację z pracy. Życie w stolicy nie służyło jednak seniorce. Czuła się zmęczona i przytłoczona posępną pogodą. Rodzina wiedziała, że Iwona potrzebuje odpoczynku, dlatego bardzo pozytywnie zareagowała na pomysł Iwony na zmianę miejsca zamieszkania i wspierała ją w działaniach.

Na koniec rozmowy z naszym reporterem, Iwona zdradziła, jakich kobiet nie lubi. Stwierdziła, że najbardziej przeszkadzają jej osoby prymitywne. Co rozumie przez to określenie?

"Taka narzucająca się innym osobom. Mimo, że jest odpychana od siebie, to ona się narzuca i tak siłą chce wtargnąć w czyjeś życie, a ja jestem bardzo przeciwniczką takiego zachowania, bo ja generalnie może tak wyglądam, ale ja jestem bardzo łagodną osobą" - oświadczyła Iwona z "Sanatorium miłości". 

Zobacz też:

Aaron Carter planował zabić ciężarną żonę brata. Nick dokonał manipulacji?

Nie żyje drugi syn Tiny Turner. Cztery lata temu pochowała jego brata

Meghan Markle zadrwiła z dworskiej etykiety. Jeszcze niedawno sama jej przestrzegała

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: "Sanatorium miłości"

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy