Reklama

Reklama

Reklama

Henryk Czich: Kultywuje pamięć po zmarłym przyjacielu. Nie pogodził się z samobójstwem Mirka Breguły

W tym roku mija dokładnie czterdzieści lat od chwili, gdy dwaj młodzi muzycy ze Śląska – Mirosław Breguła i Henryk Czich - założyli zespół Universe i niemal z dnia na dzień zyskali popularność, o jakiej wcześniej nawet nie śmieli marzyć. Niestety, Mirek Breguła zapłacił za sukces najwyższą cenę... Po jego samobójczej śmierci w 2007 roku Henryk Czich zdecydował się kontynuować karierę pod szyldem Universe. Co robi dzisiaj?

W 60-letnim wokaliście, występującym z zespołem Putonrock podczas koncertu tegorocznych "Premier" na festiwalu w Opolu, niewiele osób rozpoznało Henryka Czicha, czyli jednego z założycieli legendarnej grupy Universe (sprawdź!).

Henryk Czich od czternastu lat, a więc od chwili, gdy jego przyjaciel i współtwórca Universe popełnił samobójstwo, stara się, by pamięć o zespole trwała... Napisał i wydał już dwie książki o Universe "Tacy byliśmy", właśnie pracuje nad trzecim tomem, ma też w planach nagrać z orkiestrą symfoniczną kilka największych przebojów grupy, którą założył razem z Mirosławem Bregułą w 1981 roku. 

Alkohol, depresja i rak krtani

Reklama

Śmierć Mirka była dla Henryka Czicha ciosem prosto w serce. Do dziś nie rozumie, dlaczego jego przyjaciel targnął się na swoje życie i czasem wini się za to, że nie pomógł mu, kiedy ten zaczął pić... Dziś wie, że to właśnie choroba alkoholowa zrujnowała Bregule życie prywatne i doprowadziła do depresji. Rak krtani tylko pogłębił jego przygnębienie i w rezultacie pchnął do samobójstwa.

Henryk Czich wciąż jest bardzo aktywnym muzykiem, komponuje, pisze teksty, koncertuje ze swoim zespołem. Co dwa tygodnie prowadzi też na antenie lokalnej rozgłośni śląskiej Radio Fest audycję "Universe'alnie", w której opowiada o przeszłości, prezentuje niezapomniane przeboje Universe oraz nowe piosenki. "Universe istnieje i ma się dobrze" - napisał na Facebooku. Henryk Czich marzy, by czterdziestolecie Universe uczcić nową płytą. Ostatnią - "Mijam jak deszcz" - zespół wydał rok po samobójstwie Mirka Breguły.

Nowy rozdział życia i kariery

Wszystko wskazuje na to, że Henryk Czich zamierza rozpocząć nowy rozdział swojego życia i kariery. Czego sobie życzy z okazji zbliżających się sześćdziesiątych urodzin?

"Mieliśmy takie hasło z Mirkiem - "Żeby nam się udało". Myślę, że mimo tego, że jestem już sam, to hasło dalej jest aktualne. Chciałbym, żeby pamięć o Mirku nie zginęła. A osobiście... abym nadal był dobrym ojcem dla swoich córek, spełnionym artystą i dobrym człowiekiem kochającym Boga, bliźniego i siebie" - stwierdził w rozmowie z radiową Jedynką.

Więcej o newsów gwiazdach, ekskluzywne materiały wideo, wywiady i kulisy najgorętszych imprez znajdziecie na naszym Instagramie: https://www.instagram.com/pomponik.pl/

Danuta Holecka w końcu się doczekała! Zaskakujące wieści płyną z TVP!

Zdruzgotana Patrycja Markowska przekazała wstrząsające wieści i błaga o pomoc: Ciężko na to patrzeć!

Agnieszka Włodarczyk drży o dziecko. "Jak żyć bez strachu"

Przegapiłeś najnowszy odcinek "Love Island. Wyspa miłości"? Nic straconego! Oglądaj na PolsatGo już TERAZ! 

 

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Henryk Czich | Mirosław Breguła

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »