Helena Englert - córka Jana Englerta i Beaty Ścibakówny - miała świetny start. Aspirująca artystka od małego przebywała w takim środowisku, o jakim wiele początkujących aktorów może jedynie pomarzyć.
Mimo to jeszcze kilka lat temu Englert miała jedno wielkie marzenie - studiować za oceanem. Z tego względu zdecydowała się na uczelnie w Stanach Zjednoczonych, która po kilku miesiącach okazała się dla niej wielkim rozczarowaniem.
Helena Englert nie ma najlepszej opinii o nauczaniu w Stanach Zjednocoznych
Helena Englert gościła w podkaście Karola Paciorka "Imponderabilia", w którym wróciła pamięcią do czasów studiów za oceanem.
Córka Englerta i Ścibakówny nie ma najlepszego zdania o edukacji w Stanach Zjednoczonych. Jak sama przyznała, koszty nauki są zdecydowanie za duże, a jakość nauczania pozostawia wiele do życzenia. Englert do dziś ma wątpliwości, czy czegokolwiek się nauczyła, będąc w Nowym Jorku. Choć nie chciała ujawnić kwoty czesnego, to z medialnych doniesień wiemy, że było to około 300 tysięcy złotych rocznie.
"Studia w Stanach są płatne, chore pieniądze. Za dużo, biorąc pod uwagę jakość edukacji - totalnie za dużo. Pół roku zajęć praktycznych na planie uczy cię bardzo dużo (…). Miałam trzy lata doświadczenia zawodowego, jadąc tam, ale miałam nadzieję, że przyjadę tam i ta uczelnia [dużo mnie nauczy - przyp. red.] (…) nagle się okazało, że oni mówią rzeczy, których ja już się nauczyłam w pracy albo które w ogóle nie rozwijają. A ja mam wrażenie, że ja się tam cofnęłam w rozwoju przez te pół roku" - mówiła Helena.
Helena Englert rzuciła studia w Stanach Zjednoczonych i wróciła do Warszawy
Helena Englert wprost wyznała, że w Stanach Zjednoczonych nie udało jej się nawiązać żadnej trwałej przyjaźni i czuła się wyobcowana kulturowo. Z tego względu postanowiła zrezygnować z nauki w Nowym Jorku.
Englert w okolicach 2020 roku wróciła do Warszawy i już cztery lata później ukończyła studia w Akademii Teatralnej im. Aleksandra Zelwerowicza w Warszawie, gdzie od lat naucza jej ojciec.
"Nie nawiązałam [w Stanach Zjednoczonych] żadnej znaczącej przyjaźni i może to jest moja wina (…) bardzo możliwe, że problem był we mnie, biorę to na klatę. (…) [Miałam poczucie, że] nie czuję, że rozwijam się w kierunku, w którym chcę, że dostaję wiedzę i feedback jakikolwiek, nie odnajduję się tam kulturowo zupełnie i że jedyne, co robię, to trwonię pieniądze swoich rodziców (…). Większość ludzi jest ode mnie młodsza, bo w Stanach się idzie wcześniej do szkoły (…) miałam wrażenie, że jestem gdzie indziej kulturowo" - mówiła we wspomnianym wywiadzie Englert.
Zobacz też:
Tego było już za wiele. Helena Englert przekazała ponure wieści. Nie jest tak, jak ludzie myślą
Doniesienia w sprawie córki Jana Englerta pojawiły się w środę w nocy. Najpierw gala, a teraz to
Helena Englert miała robić karierę w Stanach, ale szybko zmieniła zdanie. Po latach wyznała prawdę








