Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
Gorodecka miała wygrać "TzG". Zajęła trzecie miejsce
Wiktoria Gorodecka pojawiła się w "Tańcu z gwiazdami" w minionej odsłonie. Wraz ze swoim partnerem Kamilem Kuroczką w finale spotkała się z Mikołajem "Bagim" Bagińskim i Magdaleną Tarnowską oraz Maurycym Popielem i Sarą Janicką.
Ostatecznie Kryształowa Kula powędrowała do tego pierwszego, a aktorka zajęła trzecie miejsce na podium. Wielu mówiło wtedy, że to ona bardziej zasługiwała na główną nagrodę. Ale ona nie czuła żalu.
Oglądaj "Taniec z gwiazdami" w Polsat Box Go
"Jak padło hasło, że trzecie miejsce, to byłam w apogeum szczęścia. Popatrzyliśmy na siebie z Kamilem i mieliśmy takie: 'I bardzo dobrze'. Ta wygrana nie miała aż tak dużego znaczenia" - mówiła niedawno w podcaście RMF FM "P.S I Love You by Ama".
W jednym z najnowszych wywiadów 44-latka po raz kolejny wróciła do tamtego okresu w swoim życiu i wyznała, co tak naprawdę czuła. Ludzie nie mieli pojęcia, co się z nią działo.
Gorodecka nie mogła się otrząsnąć po "TzG". "Czułam ogromną pustkę"
Po programie Gorodecka miała problem z powrotem do "normalności".
"'Taniec z gwiazdami' dużo lepiej wspominam z perspektywy czasu niż tuż po zakończeniu mojej edycji, bo wtedy czułam ogromną pustkę. W pierwszą niedzielę bez programu czułam się jak w żałobie. Przez dwa miesiące ciągle jechałam na (...) [ekscytacji - przyp. aut.], po prostu rano wstawałam, jechałam na treningi i ćwiczyłam kolejne układy, a gdy już przestała ona (...) [działać], to wydawało mi się, że w moim życiu nic się nie dzieje i że codzienność nie jest ciekawa" - powiedziała szczerze w rozmowie z agencją Newseria.
Wielu uczestników mówi po przygodzie z formatem, że dzięki niemu pokochało taniec i teraz na pewno zagości on w ich życiu na stałe. W większości przypadków tak się jednak nie dzieje, a dawne obowiązki i przyzwyczajenia wygrywają z nową pasją.
Ale Gorodecka stanowi wyjątek.
"Jestem przeszczęśliwa, że byłam w tym programie i mam świadomość, jak dużo umiejętności zdobyłam w ciągu tych dwóch miesięcy. Tańczę więc dalej, bo nie wyobrażam sobie życia bez tańca. Jak tylko przez jeden dzień nie mam zajęć, to już źle się czuję, mam wrażenie, że moje (...) mięśnie się nie rozwijają (...)" - dodała.
Cztery miesiące po "TzG" Gorodecka wyznała prawdę. Ludzie nie wiedzieli, co się z nią działo
Dzisiaj aktorka wie też, że nie ma co zbytnio przywiązywać się do łatek faworytów show, bo te błyskawicznie zmieniają swoich właścicieli. Dobrze pokazuje to chociażby najnowsza edycja, w której niespodziewanie w już trzecim odcinku odpadli świetnie radzący sobie na parkiecie Emilia Komarnicka i Stefano Terrazzino.
Ale nawet pomimo tego, że obecnie wszystko kręci się wokół nowych kandydatów do zdobycia Kryształowej Kuli, to fani tytułu wciąż pamiętają o gwieździe jego poprzedniej odsłony.
"(...) Nie ukrywam, że bardzo miłe jest to, że do tej pory często spotykam ludzi, którzy mówią, że oglądali, kibicowali i było wspaniale. I mam takie 'och'. Bo gdy tylko program się skończył, to myślałam: 'Po co mi to wszystko było, chyba nie było sensu, żeby tak się poświęcać', ale teraz już zupełnie inaczej na to patrzę" - podsumowała Gorodecka.
"Taniec z gwiazdami" w każdą niedzielę o godz. 19:55 w Polsacie i w Polsat Box Go.
Zobacz też:
Dwa dni przed nowym "Tańcem z gwiazdami" Wiktoria Gorodecka wyznała. "Nie jest łatwo"
Gorodecka nie mogła dłużej milczeć ws. "TzG". Wywołała Bagiego i wyznała: "Nie do porównania"
To jednak nie były plotki o pochodzeniu Wiktorii Gorodeckiej. Takie ma korzenie
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych








