Reklama

Reklama

Reklama

Franciszek Pieczka nie spocznie na Powązkach. Zostanie pochowany w wyjątkowym miejscu

Franciszek Pieczka (†94 l.) zostanie pożegnany po raz ostatni 29 września. Wybór miejsca spoczynku nie jest bez znaczenia. Rodzina podała już oficjalne miejsce wiecznego spoczynku aktora. Miejsce to nie jest wybrane przypadkowo...

Franciszek Pieczka był uwielbiany przez wszystkie pokolenia. W swoim dorobku artystycznym ma ponad stop ról, które zostaną w pamięci widzów na zawsze. Najbardziej znany był z produkcji "Jancio Wodnik", "Ziemia obiecana", "Potop", "Wesele", "Quo Vadis", "Konopielka", "Żywot Mateusza". "Czterej pancerni i pies", a także rola Japycza w serialu "Ranczo".

Franciszek Pieczka i Henryka Pieczka: miłość do żony mocniejsza niż śmierć

Franciszek Pieczka rozkochał w sobie widzki serialu "Czterej pancerni i pies", gdzie grał postać Gustlika. Jednak niewiele osób wie, że aktor w czasie studiów kochał się w pochodzącej z Francji studentce dziennikarstwa. Przypadek losu sprawił, że Pieczka odnalazł swoją prawdziwą miłość w niespodziewanym momencie.

Reklama

"Z kolegami adorowaliśmy wtedy Lidkę Korsakównę, która zagrała w "Przygodzie na Marien­sztacie" i była słynna. Kiedy siedzieliśmy u niej, zgasło światło i poszedłem je naprawić. Przy skrzynce z korkami majstrowała moja przyszła małżonka. "Może koleżanka pozwoli sobie pomóc?" - zapytałem, ale nie pozwoliła. To była miłość od pierwszego wejrzenia, która trwała tyle lat" - mówił aktor w "Gościu Niedzielnym".

W miłości pozostali przez kolejne 50 lat. W 1956 roku na świat przyszła ich córka Ilona, a w 1972 syn Piotr, który zaopiekował się ojcem po śmierci Henryki. 

Franciszek Pieczka wspominał, że za jego sukcesem stoi nie kto inny, ale właśnie żona: "Bardzo dużo jej zawdzięczam. Kiedy od współmałżonka dostaje się ostrogą w bok, człowiek potrafi zrobić jakieś głupstwo. A ona była powściągliwa ze swoimi chceniami i żądaniami, a zarazem wyrozumiała i akceptująca" - mówił w wywiadzie dla "Gościa Niedzielnego".

Żona Franciszka Pieczki zmarła w 2004 roku w wyniku ciężkiej choroby. Aktor wielokrotnie ubolewał nad stratą żony i mówił, że za nią tęskni.

"Po tak długim wspólnym życiu to kataklizm. Na każdym kroku widzę jej rękę. Że tutaj to zrobiła. Że tu coś położyła. (...) żona była młodsza o pięć lat, a odeszła wcześniej. To ja chciałem umrzeć pierwszy - mówił aktor dla magazynu "Na żywo".

Franciszek Pieczka mówił też wielokrotnie, że wolałby umrzeć pierwszy, ponieważ nie boi się śmierci i nie tęskniłby tak za ukochaną.

"Ja się śmierci nie boję. Ja swoje przeżyłem. Już nie mam jakichś aspiracji ani życiowych, ani osobistych, ani zawodowych. Tylko proszę Boga, żeby odejść w miarę spokojnie, bez boleści. No i żeby później spotkać się z małżonką. Tam, na górze. Może już przygotowała dla mnie jakie przyjęcie? To by było fantastyczne!" - napisał aktor w książce "Jak mieć w życiu frajdę".

Pogrzeb Franciszka Pieczki

Teraz już wiadomo, dlaczego aktor nie zostanie pochowany na Powązkach. Chciał spocząć obok swojej ukochanej żony, Henryki.

"Msza święta za duszę zmarłego zostanie odprawiona dnia 29.09.2022 r. o godz. 12.00 w Kościele pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Warszawie Falenicy. Po Mszy św. nastąpi odprowadzenie zmarłego na cmentarz w Aleksandrowie" - możemy wyczytać w nekrologu aktora.

Co więcej, rodzina w nekrologu dopisała, że "Bus zostanie podstawiony pod kościół o godz. 12:30, zapewniamy powrót z cmentarza". Nie wiadomo jednak, czy przejazd jest zarezerwowany dla wszystkich chętnych, czy może tylko dla najbliższej rodziny i przyjaciół aktora.

Według informacji z TVP3, pogrzeb aktora odbędzie się honorami państwowymi, o co walczył Krzysztof Szuster, prezes Związku Artystów Scen Polskich.

Zobacz też:

Maciej Musiał dostał wzruszający list od Franciszka Pieczki. Nie zdążył odpowiedzieć

Tyle Franciszek Pieczka dostaje emerytury. Kwota może zaskakiwać

Jak żyje Franciszek Pieczka? Wiemy, kto się nim opiekuje

Franciszek Pieczka nie zdążył pożegnać Krafftówny. Czuł potrzebę skontaktowania się z nią

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Franciszek Pieczka

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy