Piotr Kupicha, chociaż szerszej publiczności znany jest jako lider zespołu Feel, swoją muzyczną karierę rozpoczynał w zespole Sami.
Piotr Kupicha: trudne początki w show biznesie
Kiedy po czterech latach zdecydował się zrealizować nowy projekt, którym był właśnie Feel, rozstanie z dotychczasową wytwórnią okazało się bolesne i kosztowne. Jak wspominał w jednej z rozmów z Pomponikiem:
"Pamiętam, że kupiłem sobie samochód za pieniądze z ZAiKS-u, coś tam jeszcze, wszystko musiałem sprzedać, żeby Feel mógł zacząć działać. W umowie było zapisane, że jeśli ja chcę działać nie w tej wytwórni, muszę zapłacić karę finansową".
Feel okazał się gigantycznym sukcesem. Jednak to także miało swoją cenę. Nigdy nie było tajemnicą, że w czasach największej "Feelomanii" muzycy praktycznie nie schodzili ze sceny.
Piotr Kupicha: za sukces zapłacił wysoką cenę
Jak Piotr Kupicha wspominał Pomponikowi, uznał wtedy, że jeśli chce osiągnąć sukces, to musi zrezygnować z bywania w domu i ograniczyć ilość snu do minimum.
Jak sam ujawnił, w czasach, gdy Feel grywał po dwa koncerty dziennie, Kupicha sam nie wiedział, w jakiej miejscowości się aktualnie znajduje, a z czasem przestał nawet rozpoznawać własny wokal:
"Jeździliśmy po całej Polsce, właściwie po całym świecie, bo dla Polonii też graliśmy, to ja myliłem miejscowości. Przyjechaliśmy do Bielska-Białej, a ja myślałem, że gramy w Białymstoku… Graliśmy trzysta koncertów rocznie, codziennie były wywiady".
Piotr Kupicha: tak dziś definiuje luksus
Dopiero z czasem, na bazie trudnych doświadczeń, Kupicha nauczył się w bardziej przemyślany sposób budować swoją karierę, dbając o zachowanie równowagi między twórczością, a życiem prywatnym. Trudno się dziwić, że zapytany o to, co uważa za luksus, wymienia proste, codzienne radości:
"W dzieciństwie luksusem była codzienność. Miałem fajne dzieciństwo, pamiętam doskonale rowerek, pamiętam to, co na szprychach robiło 'dryń dryń', jak się jeździło. Pamiętam doskonale motorynkę, pamiętam, jak mi ojciec kupił tę motorynkę, a ja nie umiałem jej odpalić. Pamiętam skuter, wyjazdy na działkę, takie momenty bardzo budują, człowiek sobie z tego nie zdaje sprawy, potem jest już taka proza życia. Luksusem, jak ktoś już jest starszy, jest święty spokój".
Zobacz też:
Takie wykształcenie ma Piotr Kupicha. W Akademii Muzycznej go nie chcieli
Piotr Kupicha nieoczekiwanie wyznał prawdę ws. Feel. "Zostałem wyrzucony z zespołu"
Kupicha nie wytrzymał i powiedział wprost, co o tym myśli. Nie mógł się z tym dłużej kryć








