Gessler przeprowadziła rewolucję od podstaw. Nic jej się nie podobało
Magda Gessler od lat prowadzi swój autorski program "Kuchenne rewolucje". Znana restauratorka jeździ z ekipą telewizyjną po Polsce i odwiedza lokale gastronomiczne, zmieniając je tak, by przyciągały uwagę lokalnej społeczności i cieszyły się uznaniem klientów.
W najnowszym odcinku programu gwiazda TVN pojawiła się z kamerami w chorzowskim bistro A'le Dobre, które od miesięcy borykało się z poważnymi problemami.
Już po przekroczeniu progu żaliła się na wystrój, lecz apogeum jej niezadowolenia nastąpiło dopiero po degustacji zamówionych dań.
Gessler nie mogła w spokoju patrzeć na zmarnowany potencjał lokalu i zdecydowała, że w ramach zmiany na lepsze stworzy na nowo menu lokalu oraz całkowicie zmieni jego wygląd tak, by był spójny i prosty. Bistro zyskało też nową nazwę - Kiszka Gra.
Burza w sieci po "Kuchennych rewolucjach". Wytknęli to Gessler
Tuż po premierze nowego odcinka w sieci zaroiło się od komentarzy. W większości przeważały słowa krytyki.
Internauci wyrazili znużenie powtarzalnością formatu i brakiem innowacji. Mieli też sporo zastrzeżeń do samej Magdy Gessler, która przed kamerą pokazuje wybuchowe oblicze, które wielu zdążyło się już znudzić.
"Te nowe odcinki to już nie do oglądania";
"Formuła programu się wyczerpała",
"Gessler nie ma już nic ciekawego do powiedzenia";
"Katastrofa z tą Gessler" - piszą zniesmaczeni internauci.
Internauci podzieleni po "Kuchennych rewolucjach". Pojawiają się skrajne komentarze
Nie zabrakło jednak również wpisów fanów serii, którym oklepany styl programu i dobrze znane schematy wcale nie przeszkadzają.
"Super odcinek, taki szczery. I Pani Magda wróciła do nich na żywo oglądać wspólnie rewolucję. To dobry znak";
"Oby tak dalej! Super odcinek" - komentują zachwyceni.
Zobacz także:








