Helena Englert i Roman Osadchiy należą do grona ścisłych faworytów trwającej właśnie edycji "Tańca z gwiazdami". Para od samego początku utrzymuje wysoki taneczny poziom i cieszy się sympatią widzów, którzy wciąż chcą oddawać na nich swoje głosy.
Kolejna okazji do tanecznych popisów już dziś wieczorem. Po raz pierwszy w historii "Tańca z gwiazdami" będzie można także zdobyć immunitet. Ósmy odcinek "Dancing with the Stars. Tańca z Gwiazdami" rozpocznie się o godzinie 19:55 w Polsacie.
Englert i Osadchiy przekazali tuż przed występem w "TzG". "Boję się..."
Tuż przed tym ważnym występem Helena Englert i jej taneczny partner zjawili się na kanapie "halo tu polsat". W szczerej rozmowie aktorka przyznała, że teraz cieszy się ogromnym wsparciem ze strony fanów, ale obawia się, że to nie potrwa wiecznie.
"Boję się, że skończy się taniec i razem z nim skończy się ta fala wsparcia" - wyznała, zaznaczając jednocześnie, że otrzymuje ogromną liczbę prywatnych wiadomości od nieznajomych osób.
Z kolei Roman Osadchiy przyznał, że doskonale dogaduje się z Heleną i jest bardzo zatroskany, bowiem taka szansa zdarza się raz w życiu.
"Mogę zrobić jeszcze parę edycji, ale na pewno nie będę miał już takiej partnerki" - zaskoczył rozczulającym wyznaniem.
A jak wyglądają kulisy ich współpracy między odcinkami "Tzg"? Jak zdradził tancerz, początkowo próbował samodzielnie zarządzać wszystkimi aspektami przygotowań.
Z czasem zrozumiał jednak, że znacznie lepiej sprawdza się wspólne ustalanie intencji i przebiegu opowiadanej na parkiecie historii. Aktorskie doświadczenie Heleny okazało się w tej kwestii szczególnie cenne.
Zobacz też:
Englert zaprosiła znaną aktorkę do "TzG". Ale ktoś jej wcześniej odmówił








