Katarzyna Cerekwicka przyznaje, że zaliczyła kilka miłosnych porażek.
"Jestem sama i to nie był mój wybór" - wyznała "Gali" niedługo po tym, jak po pięciu latach wspólnego życia rozstała się z poznanym przez internet Robertem.
"On nie pasował do mojego świata" - powiedziała.
Cerekwicka pozwoliła mu odejść. Czuła, że nie jest z nią szczęśliwy
Katarzyna mówiła kiedyś w wywiadach, że lubi być sama.
"Z samotnością mi do twarzy" - żartowała w rozmowie z "Galą", dodając, że mężczyźni nigdy nie byli dla niej priorytetem.
"Nie należę do kobiet, które marzyły o ślubie. Po prostu nie mam takiej opcji w głowie. Marzyłam, żeby mieszkać w Warszawie, mieć swoje mieszkanie, tworzyć muzykę, pisać teksty, ale jakoś nigdy nie było w tych marzeniach facetów koło mnie" - zwierzyła się Annie Kaplińskiej.
Poznany na portalu randkowym Robert, na co dzień mieszkający i pracujący w Holandii, był pierwszym mężczyzną, o którym Kasia myślała, że mógłby zostać jej mężem.
"Mieliśmy plan, że skończę studia, pojadę do Holandii i będę tam mieszkać. Druga opcja była taka, że urządzimy gniazdko w Polsce i Robert tu do mnie przyjedzie. I przyjechał" - wspominała na łamach "Gali".
Dziś wokalistka twierdzi, że Robert nie umiał odnaleźć się w jej świecie.
"Widziałam, że nie jest szczęśliwy. Kocha mnie i dlatego jest ze mną, ale nie realizuje się. Zrezygnowałam z uczucia dla jego szczęścia" - opowiadała po rozstaniu z nim.
"W końcu pozwoliłam mu odejść" - powiedziała po latach "Vivie!".
Cerekwicka wyrzuciła pierścionek zaręczynowy za okno
Jakiś czas po rozstaniu z Robertem Katarzyna Cerekwicka poznała w jednym z klubów w Trójmieście Leszka - biznesmena zajmującego się handlem owocami morza.
Wkrótce po tym, jak wybrali się razem na wakacje, jeden z tabloidów zasugerował, że z Bali, gdzie wypoczywali tylko we dwoje, wrócili jako małżeństwo.
"Część znajomych się na nas obraziła, bo uznali, że ślub się już odbył i ich nie zaprosiliśmy. Najsmutniejsze jest to, że niektóre 'przyjazne osoby' usiłowały wmówić mojej mamie, że na pewno ten ślub wzięłam, tylko jej tego nie powiedziałam" - opowiadała Kasia w rozmowie z "Galą".
Leszek, co wokalistka potwierdziła w cytowanym wyżej wywiadzie, poprosił ją, by została jego żoną, ale wyrzuciła pierścionek zaręczynowy za okno.
"To był odruch bezwarunkowy" - wspomina.
"Przestraszyłam się. Choć czułam od początku, że nasz związek nie jest romansem na pięć minut i od momentu poznania wiedzieliśmy, że jest w tym wszystkim coś magicznego, nie byłam gotowa na taki krok" - tłumaczyła dziennikarce "Gali".
We wrześniu 2009 roku media informowały o zbliżającym się ślubie Kasi i Leszka, a już w listopadzie twierdziły, że ślubu jednak nie będzie.
To, że nie jest już z Leszkiem, Katarzyna potwierdziła dopiero pół roku po ich rozstaniu.
Cerekwicka uwielbia być mamą. To najpiękniejsza przygoda jej życia
Minęło prawie osiem lat, zanim Kasia po raz drugi się zaręczyła. Tym razem jednak nie opowiadała w wywiadach o narzeczonym, nigdy nie zdradziła publicznie jego tożsamości. Nie komentowała ani ich związku, ani tego, dlaczego nie przetrwał próby czasu.
W 2020 roku wokalistka powiedziała w rozmowie z "Vivą!", że znów jest sama, ale nie zamyka się na miłość.
"Przyjdzie na nią czas. Mam nadzieję na coś pięknego i wierzę, że kiedyś mnie to spotka. Każdemu z nas coś jest pisane. Uczucia nie mają metryki. Można spotkać prawdziwą miłość w wieku 25 lat, 37 czy po sześćdziesiątce. Wolę przeżyć coś wyjątkowego niż jakąś letnią przygodę" - stwierdziła.
Katarzyna Cerekwicka miała 46 lat, gdy jej życie wywróciło się do góry nogami, bo została mamą.
"Nie sądziłam, że istnieją we mnie tak ogromne pokłady troski, czułości, cierpliwości i spokoju. A uśmiech mojego dziecka będzie potrafił zatrzymać cały świat i sprawić, że wszystko inne na chwilę przestanie mieć znaczenie" - napisała niedługo po urodzeniu syna.
"Macierzyństwo to najpiękniejsza przygoda mojego życia" - dodała.
Tego, kto jest ojcem jej syna, Kasia dotychczas nie ujawniła. Twierdzi, że jest obecnie w miejscu, w którym czuje się kochana i spokojna.
"Patrzę na siebie z miłością i czułością, której latami nie potrafiłam sobie dać" - wyznała w mediach społecznościowych.
Źródła:
1. Wywiady z K. Cerekwicką: "Gala" (listopad 2007 i wrzesień 2009), "Viva!" (wrzesień 2020)
2. Wpisy K. Cerekwickiej w mediach społecznościowych (maj 2026)

Zobacz także:
Wielkie poruszenie po komunikacie Katarzyny Cerekwickiej. Potwierdziła, że została mamą
Cerekwicka w nietypowy sposób przekazała radosne wieści. Oto, co ją czeka
Tak mieszka Katarzyna Cerekwicka. Wystarczy spojrzeć na te detale








